• Wpisów:514
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:5 dni temu
  • Licznik odwiedzin:9 717 / 2477 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
W ubiegłym roku nowe mieszkania sprzedawały się nadspodziewanie dobrze. Najchętniej wybieraliśmy gotowe do zamieszkania lokale, a dodatkową motywacją do zakupu było oferowane przez deweloperów wykończenie
Na powodzenie sprzedaży nowych mieszkań w minionym roku wpłynęło kilka czynników. Poza nisko oprocentowanymi kredytami, popyt nakręcała zapowiedź zamknięcia z końcem 2013 roku możliwości zaciągnięcia kredytu bez wkładu własnego. Nie bez znaczenia była też coraz mocniej dostosowana do zapotrzebowania kupujących struktura lokali deweloperskich.
Dopasowanie oferty do możliwości klientów przejawia się nie tylko w ich mniejszym metrażu, ale i w relacji liczby pomieszczeń do powierzchni lokali. Największym wzięciem cieszyły się mieszkania kompaktowe, o niewielkiej powierzchni w porównaniu z liczbą pokoi. Według analityków portalu Dompress.pl najchętniej kupowane są dziś mieszkania 40-metrowe z dwoma pokojami lub trzypokojowe o powierzchni do 60 mkw. I takie właśnie lokale w swoich nowych inwestycjach oferują firmy deweloperskie. Ze względu na mniejszy metraż i niższą cenę dostępne są dla większej liczby klientów.
– Wpływ na zeszłoroczny poziom sprzedaży miały także coraz szerzej oferowane przez deweloperów programy wykończenia wnętrz, które okazały się ubiegłorocznym hitem. Tym bardziej, że część deweloperów oferuje teraz wykończenie mieszkań w cenie lokali – zwraca uwagę Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.
Zdaniem Teresy Witkowskiej, coraz więcej klientów poszukuje nie tylko wysokiej jakości lokali w atrakcyjnych cenach, ale oczekuje że w nabywanym mieszkaniu będą mogli od razu zamieszkać. - Wraz z autorskim programem Rodzina na gotowym wprowadziliśmy w swoich inwestycjach w Warszawie i Poznaniu nowy standard sprzedaży mieszkań. Oferujemy lokale wykończone pod klucz w cenie mieszkań deweloperskich. Na przykład na Osiedlu Alpha w warszawskich Skoroszach wykończone pod klucz mieszkanie trzypokojowe o powierzchni ok. 55 mkw. mamy w cenie 375 tys. zł - dodaje dyrektor z Red Real Estate Development.
Najszybciej sprzedają się mieszkania najatrakcyjniejsze cenowo. Im niższa cena, tym mieszkanie szybciej znika z oferty. A jak donoszą raporty, ceny mieszkań deweloperskich regularnie spadając, wróciły do poziomu z 2006 roku. W drugiej połowie zeszłego roku spadek cen mieszkań jednak wyhamował, a stawki w niektórych miastach lekko poszły w górę. To także było impulsem do zakupu, szczególnie dla osób które wyczekiwały na moment, kiedy ceny będą w możliwie największym dołku. Wśród kupujących wyodrębniła się też, wyraźnie rosnąca grupa inwestorów, którzy kupują pod wynajem. Część z nich wycofała kapitał z nieopłacalnych lokat bankowych.
Duże zainteresowanie zakupem mieszkań, szczególnie od połowy 2013 roku, przyniosło poważny spadek oferty deweloperskiej. Na początku zeszłego roku, jak oblicza Reas, kupujący mogli wybierać w ponad 54 tys. lokali, a jesienią mieszkania na sprzedaż były oferowane na rynku pierwotnym już tylko w liczbie 44 tys. lokali w całym kraju.
Przeszkodą w zakupie mieszkania w przypadku części osób okazała się zbyt niska zdolność kredytowa. W tym roku zwiększy się ona o kilka procent dzięki temu, że banki w swoich obliczeniach mogą wziąć pod uwagę dłuższy okres kredytowania.
Analitycy sądzą, że w roku bieżącym poprawie sytuacji na rynku będzie wciąż sprzyjało utrzymanie przynajmniej do połowy roku niskich stóp procentowych i kosztów kredytów. Poza tym, sprzedaż nowych mieszkań będą wspierać programy rządowe: Mieszkanie dla Młodych i Fundusz mieszkań na wynajem. Do podjęcia decyzji o zakupie mieszkania część osób mogą też skłonić pozytywne dane dotyczące gospodarki płynące z GUS.
 

 
Z informacji uzyskanych przez portal nieruchomości Dompress.pl wynika, że firmy deweloperskie na ten rok mają szeroko zakrojone plany inwestycyjne. Niektóre spółki zamierzają wprowadzić na rynek nawet kilkanaście nowych projektów. Będzie więc czym wybierać.
Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Ronson Development poinformował portal, że obecnie firma pracuje nad wprowadzeniem do sprzedaży 13 inwestycji, z czego 7 w Warszawie, w samym 2014 roku. - To, ile projektów zostanie ostatecznie uruchomionych zależeć będzie jednak od warunków rynkowych- zaznacza.
Dyrektor Ronsona zapewnia, że duża liczba planowanych projektów pozwali zaoferować klientom pełny przekrój standardów i lokalizacji, tj. od mieszkań z segmentu popularnego na Woli, po mieszkania z wyższej półki na Mokotowie. - W nowych inwestycjach znajdzie się na pewno przewaga najpopularniejszych lokali dwu i trzypokojowych, jednak spodziewana wyższa zdolność kredytowa konsumentów może przekładać się na powrót do łask większych mieszkań. Już teraz widać, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się mieszkania trzy i czteropokojowe. Dlatego w 2014 r. przygotowujemy większe metraże niż w projektach uruchamianych wcześniej - podkreśla Andrzej Gutowski.
Mirosław Kujawski, wiceprezes spółki LC Corp ocenia, że rok 2014 będzie dla firmy bardziej owocny niż poprzednie. - Tylko przez ostatnie 3 lata do sprzedaży wprowadziliśmy aż 10 nowych projektów mieszkaniowych. W tym roku, poza uruchomieniem kolejnych etapów już realizowanych projektów, rozpoczniemy sprzedaż kolejnych 7-8 inwestycji, z czego w samej Warszawie będzie ich 5-6. Nasza oferta będzie skierowana przede wszystkim do klientów z tzw. segmentu popularnego, gdzie widzimy największe zapotrzebowanie - przyznaje wiceprezes LC Corp.
- Przy projektowaniu mieszkań dołożyliśmy wszelkich starań, aby były jak najbardziej kompaktowe i funkcjonalne. Część oferty będzie również spełniała wymagania programu Mieszkanie dla Młodych. Obok mieszkań w segmencie popularnym, przygotowaliśmy również ofertę dla osób kładących szczególny nacisk na lokalizację blisko centrum, dla celów typowo mieszkaniowych, ale również inwestycyjnych ¬- podkreśla Mirosław Kujawski.
Atlas Estates w przyszłym roku również planuje kolejne inwestycje mieszkaniowe, skoncentrowane przede wszystkim w lewobrzeżnej części Warszawy. - Do sprzedaży wprowadzimy ostatnią pulę mieszkań na osiedlu Capital Art Apartments na Woli. Zamierzamy też wystąpić z wnioskiem o nowe pozwolenie na użytkowanie trzeciej wieży apartamentowej przy ul. Grzybowskiej, obok hotelu Hilton i Platinum Towers - podaje Michał Witkowski, dyrektor sprzedaży i marketingu, Atlas Estates.
To nie jedyne plany spółki. - Dodatkowo, finalizujemy zakup 2 działek pod budowę osiedli średniej wielkości, które pomieszczą ok. 200-300 lokali każde. Zgodnie z naszą polityką inwestycyjną, będą to projekty zlokalizowane niedaleko centrum miasta, zapewniające ponadprzeciętną jakość wykończenia - mówi serwisowi Dompress.pl Michał Witkowski.
Firma Dolcan w 2014 roku planuje dalszą rozbudowę, o kolejne etapy już istniejących osiedli, oferującego mieszkania bezczynszowe: Osiedla Tęczowego we Włochach, a także flagowej inwestycji firmy Ogrody Ochota. - Rozpoczniemy także kilka zupełnie nowych projektów, nie tylko na terenie stolicy, ale także np. w Częstochowie. Będą to mieszkania o zróżnicowanym metrażu i układzie, odpowiadające aktualnym zapotrzebowaniom nabywców - podkreśla Tomasz Panabażys, prezes zarządu w firmie Dolcan.
Wawel Service wiosną planuje rozpoczęcie kolejnej energooszczędnej inwestycji na krakowskim Kurdwanowie, przy ulicy Halszki. Dzięki zastosowanym rozwiązaniom mieszkania będą w niej mogły być eksploatowane przy mniejszym zużyciu energii, niż w przypadku tradycyjnego budownictwa.
- Rozpoczynamy również realizację kameralnej inwestycji w Czyżynach. Będzie to blok mieszkalny, w którym dzięki kolektorom słonecznym, znacząco obniżą się koszty za ciepłą wodę użytkową. Gdy w okresie jesienno – zimowym słońca będzie mniej – system będzie wspierany przez instalację c.o. zasilaną z wysokosprawnej kotłowni gazowej kondensacyjnej. To jedna z pierwszych tego typu inwestycji w Krakowie - podkreśla Piotr Kijanka - dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service.
Firma ma już spore doświadczenie w budownictwie energooszczędnym, jej wielorodzinna inwestycja Borkowska jako pierwsza w Polsce została zakwalifikowana do programu dopłat w ramach programu NFOŚiGW. Na ostatnim etapie weryfikacji znajdują się również osiedla Dom dla Każdego w Michałowicach i Niepołomicach pod Krakowem. Jak dowiedział się Dompress.pl, Wawel Service ma już w planach kolejne energooszczędne inwestycje.
Edward Laufer, prezes Vantage Development przyznaje, że w tym roku firma oferować będzie przede wszystkim mieszkania z II etapu Promenad Wrocławskich oraz II i III etapu Centaurisa, osiedla zlokalizowanego przy ul. Ślężnej we Wrocławiu. W tym roku spółka położy największy nacisk na realizację i rozbudowę tych dwóch kluczowych inwestycji.
Autor: Dompress.pl
 

 
Ten rok okazał się dla deweloperów jeszcze lepszy niż poprzedni

Nic nie wskazywało na to, że rok 2013 będzie dla deweloperów tak dobry pod względem sprzedaży. Brak nowego programu dopłat i spadek zainteresowania zaciąganiem kredytów wróżył raczej inny scenariusz. W ocenie samych banków obecny rok przyniesie najmniejszą liczbę podpisanych umów kredytowych od 2006 roku. A mimo to statystyki sprzedaży nowych mieszkań są imponujące.

Deweloperzy sprzedają znacznie więcej mieszkań niż wprowadzają do sprzedaży. W Warszawie miedzy lipcem i wrześniem br. właścicieli znalazło o 1,8 tys. mieszkań więcej niż trafiło na rynek. W stolicy deweloperzy oferowali łącznie 16,7 tys. lokali. Jak oblicza Reas, od drugiego kwartału 2012 roku liczba mieszkań na warszawskim rynku pierwotnym zmniejszyła się o ok. 8 proc.

W stołecznej ofercie jest wyraźnie mniej mieszkań niż w ubiegłym roku, choć deweloperzy regularnie wprowadzają do sprzedaży nowe inwestycje. W trzecim kwartale tego roku na warszawski rynek weszło 27 inwestycji. Powodem malejącej podaży jest nadspodziewanie dobra sprzedaż mieszkań, szczególnie od połowy bieżącego roku. Do zakupu zachęcają przede wszystkim ceny, które wróciły do poziomu sprzed rynkowego boomu, jeśli wziąć pod uwagę inflację. Według danych serwisu Dompress.pl, nowe mieszkanie kupimy w Warszawie średnio w cenie 7 100 zł za mkw.

- Klienci uznali, że ceny mieszkań ustabilizowały się na atrakcyjnym poziomie i zauważyli że zamiast notować dalsze spadki, przybrały raczej tendencje wzrostowe. Wiele osób inwestuje oszczędności w nieruchomości. Zwiększył się udział zakupów gotówkowych. Więcej osób wybiera teraz większe mieszkania - wylicza Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.

Wyjaśnia, że klienci wykazują zwykle zainteresowanie lokalami o większych powierzchniach, kiedy budowa zbliża się do końca. - Nie inaczej jest w przypadku Osiedla Alpha, którego realizację zakończyliśmy niedawno w warszawskich Skoroszach. Więcej trzypokojowych mieszkań znalazło nabywców pod koniec budowy, szczególnie że wprowadziliśmy nowy program sprzedaży, w którym oferujemy wykończenie w cenie mieszkania - wyjaśnia Teresa Witkowska.

Wzrost zainteresowania zakupem nowych mieszkań w ostatnich miesiącach widoczny był nie tylko w Warszawie, ale także we wszystkich aglomeracjach w kraju. W sześciu miastach (Warszawa, Kraków, Poznań, Trójmiasto, Łódź, Wrocław) w ciągu pięciu ostatnich kwartałów deweloperzy sprzedali aż o 11,2 tys. mieszkań więcej, niż wprowadzili na rynek, informuje Reas.

Niebagatelny wpływ na sprzedaż mieszkań miały pozytywne informacje na temat kondycji naszej rodzimej i europejskiej gospodarki. To przełożyło się na wzrost optymizmu wśród nabywców mieszkań. Do zaciągania kredytów skłaniały z kolei niskie stopy procentowe i możliwość pożyczania na 100 proc. wartości nieruchomości.

Zakupom sprzyjała też struktura oferowanych przez deweloperów mieszkań. W sprzedaży można znaleźć teraz więcej mieszkań o stosunkowo niewielkiej powierzchni w porównaniu do liczby pokoi. Rynek pierwotny oferuje też więcej mieszkań gotowych. Rok temu było ich o 10 proc. mniej, wynika z danych Reas. Mniej więcej co trzecie mieszkanie wystawione do sprzedaży przez deweloperów jest już oddane.
 

 
Czy w 2014 roku ceny budowanych mieszkań wzrosną? Co będzie miało wpływ na poziom stawek? Serwis Dompress.pl zapytał o to przedstawicieli wiodących spółek deweloperskich.

Nadspodziewanie dobre wyniki tegorocznej sprzedaży mieszkań deweloperskich być może zwiastują, że gorszy okres w gospodarce mamy już za sobą. Wzmożony ruch w biurach sprzedaży deweloperów przyniósł wyraźny spadek liczby dostępnych w ofercie mieszkań. Jednocześnie wyniki analiz pokazały wzrost cen transakcyjnych we wszystkich dużych miastach. Czy nowe mieszkania będą drożały?

Tomasz Panabażys, prezes zarządu w firmie Dolcan ocenia, że w przyszłym roku ceny mieszkań na rynku pierwotnym utrzymają się na podobnym poziomie, jak w końcówce 2013 roku. - Niektórzy deweloperzy mogą zdecydować się na obniżenie cen w swoich inwestycjach tak, aby dopasować je do startującego w styczniu programu dopłat Mieszkanie dla Młodych. Natomiast w innych, położonych bardziej centralnie inwestycjach rosnący popyt i stosunkowo niewielka podaż może wywołać drobne wzrosty cen - uważa Tomasz Panabażys. Nie przewiduje jednak drastycznych zmian stawek.

Wzrostu cen mieszkań w przyszłym roku spodziewa się Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Ronson Development. - Podwyżki mogą wynieść do 5 procent w zależności od metrażu i inwestycji, w której znajduje się mieszkanie. Na wzrostowy trend cenowy na rynku mieszkań wpływ będzie miało szereg czynników. Przede wszystkim poprawia się kondycja gospodarki, przyszłoroczny wzrost gospodarczy może wynieść ok. 3 procent. Oczekuje się też, że przynajmniej do połowy 2014 r. stopy procentowe pozostaną na obecnym, rekordowo niskim poziomie. To bezpośrednio wpłynie na oprocentowanie kredytów hipotecznych i wyższą zdolność kredytową konsumentów - wyjaśnia Andrzej Gutowski.

Dalszy wzrost stawek cenowych na rynku pierwotnym w 2014 roku zakłada również Mirosław Kujawski, wiceprezes LC Corp. - Złoży się na to kilka czynników. W ostatnich miesiącach sprzedaje się więcej mieszkań niż jest wprowadzane do oferty. Z uwagi na złożoność procesu inwestycyjnego, deweloperzy nie od razu będą w stanie zaspokoić rosnący popyt. Tym bardziej iż wprowadzona w ubiegłym roku ustawa deweloperska utrudnia rozpoczęcie nowych projektów, zwłaszcza mniejszym firmom - mówi serwisowi Dompress.pl Mirosław Kujawski. - Poza tym, inwestycje wprowadzane do sprzedaży, a przygotowywane w okresie tzw. „kryzysu”, są lepiej dopasowane do potrzeb rynku. Mieszkania są bardziej kompaktowe, ze stosunkowo dobrą relacją liczby pomieszczeń do powierzchni lokalu - zwraca uwagę wiceprezes LC Corp.
Michał Witkowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Atlas Estates jest zdania, że w przyszłym roku ceny mieszkań będą utrzymywały się na podobnym poziomie co dzisiaj, wykazując lekką tendencją zwyżkową. - Na cenę mieszkań w przyszłym roku będą wpływać zarówno czynniki po stronie podażowej jak i popytowej. W odniesieniu do tych pierwszych, duże firmy deweloperskie mają w przygotowaniu wiele nowych projektów inwestycyjnych, które mogą stosunkowo łatwo i szybko wprowadzić do sprzedaży. Jednocześnie trudności wynikające z obowiązujących przepisów tzw. ustawy deweloperskiej, w tym przede wszystkim te dotyczące pozyskania finansowania na budowę, będą hamować pojawienie się na rynku znacznej liczby nowych mieszkań w ofercie małych i średnich firm - argumentuje.

W opinii Michała Witkowskiego, ożywienie w segmencie popularnym może przynieść rządowy program Mieszkanie dla Młodych. Jak zaznacza dyrektor z Atlas Estates, kluczowym czynnikiem będzie jednak stan polskiej gospodarki, a także koszt pieniądza, wyznaczany przez poziom stóp procentowych. - Jeśli kredyty nie będą zbyt drogie, a Polacy uwierzą, że ich przyszłe zarobki pozwolą im je spłacać, popyt na mieszkania może utrzymać się na dotychczasowym, bardzo dobrym poziomie, a nawet wzrosnąć. Pewnym utrudnieniem dla kupujących będzie konieczność posiadania wkładu własnego przy zakupie na kredyt.
Piotr Kijanka - dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service ocenia, że tegoroczna sytuacja na rynku mieszkaniowym jest korzystna dla kupujących. - Ofert jest dużo, łatwiej jest o kredyt hipoteczny, a raty są dużo niższe. To oznacza wyższą zdolność kredytową i możliwość zakupu mieszkań o większym metrażu i w lepszej lokalizacji. 2013 to również ostatni rok, w którym nabywcy mogą korzystać z możliwości zaciągnięcia kredytu na 100 procent wartości nieruchomości. Według naszych obserwacji ten czynnik wyraźnie stymuluje ruch na rynku nieruchomości w ostatnim czasie - podkreśla Piotr Kijanka.

Dyrektor Wawel Service uważa, że program Mieszkanie dla Młodych nie osiągnie takiej popularności jak Rodzina na swoim, ponieważ ustawowe limity cenowe są za niskie w stosunku do stawek rynkowych. Mimo to, może spowodować zwiększenie ruchu na rynku nieruchomości i wpłynąć na wzrost cen mieszkań.

Edward Laufer, prezes Vantage Development sądzi, że w 2014 roku będziemy mieć do czynienia z dalszą stabilizacją cen mieszkań. - Czy tendencja będzie rosnąca? Wszystko na to wskazuje. Istotne jednak są przede wszystkim dwa czynniki, które będą kształtowały ceny mieszkań w przyszłym roku. Wejście w życie rządowego programu dopłat Mieszkanie dla Młodych, który wciąż budzi wątpliwości (m.in. sposób wyliczania limitów w największych aglomeracjach) oraz Rekomendacji S, która przyniesie zmianę warunków zaciągania kredytów hipotecznych. Istotne będzie także tempo wzrostu gospodarczego. Spodziewamy się, że ceny mieszkań będą rosły - konkluduje Edward Laufer.
 

 
Czy zmiana zasad udzielania kredytów hipotecznych i rządowy program Mieszkanie dla Młodych będą miały wpływ na rynek mieszkaniowy?
Nowy rok przyniesie istotne zmiany na rynku kredytowym, które w pewnym stopniu mogą mieć wpływ na rynek mieszkaniowy. Dla wielu osób zamierzających kupić mieszkanie decydująca okaże się na pewno zmiana zasad przyznawania kredytów, która wiąże się z wycofaniem z oferty banków kredytów na 100 proc. wartości kupowanej nieruchomości. Od 1. stycznia banki mogą pożyczać maksymalnie na pokrycie 95 proc. wartości nieruchomości, a 5 procentowym wkładem własnym będą musieli dysponować kupujący.

Należy jednak zaznaczyć, że już teraz osoby, które nie mają na zabezpieczenie co najmniej 20 proc. wkładu muszą się liczyć z dodatkowymi kosztami związanymi z opłatą ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Większość banków narzuca obowiązkowo jego wykupienie do czasu, kiedy poziom zadłużenia nie spadnie poniżej 80 proc. wartości nieruchomości.

Korzystną dla kredytobiorców nowością będzie z kolei zmiana zasad wyliczania zdolności kredytowej. Od nowego roku banki będą brały pod uwagę dłuższy okres kredytowania - do 35 lat, a nie jak dotąd - maksymalnie do 25 lat. To być może przełoży się na wzrost dostępnej kwoty kredytu w przypadku osób, które podpiszą umowy na okres od 25 do 35 lat.

Dla pewnej grupy osób szansę na tańsze kredytowanie stwarza wchodzący od 1. stycznia 2014 roku, rządowy program Mieszkanie dla Młodych. W zależności od liczby dzieci, państwo dopłaci do kredytu od 10 do 20 proc. ceny kupowanej nieruchomości małżeństwom, osobom samotnie wychowującym dzieci lub singlom. Dopłatę dostaną osoby, które nie ukończyły 35 lat (w przypadku małżeństw jedno z małżonków) i zakupią na rynku deweloperskim mieszkanie (do 75-85 mkw.) lub dom (do 100-110 mkw.). Jeśli nie posiadały wcześniej na własność nieruchomości wkład własny do kredytu zabezpieczy im państwo.

Pod warunkiem jednak, że znajdą ofertę, która spełni wymogi programu MdM i cena metra kupowanego mieszkania nie przekroczy zakładanego w programie limitu. A to nie będzie łatwe. Limity cen w MdM są tak niskie, że dopasowanie do nich oferty będzie możliwe na mniejszych rynkach lokalnych i w niektórych dużych aglomeracjach, jak np. w Krakowie.

Rekordowe wyniki sprzedaży mieszkań w ostatnich miesiącach pokazują, że osoby planujące zakup nieruchomości raczej nie czekają na nowy program dopłat. Kredytów hipotecznych zaciąganych jest najmniej od boomu a kupujących mieszkania przybywa. Nabywcy wykorzystują ostatni moment, kiedy ceny są jeszcze w dołku, a deweloperzy oferują atrakcyjne bonusy.

Jak przyznaje Teresa Witkowska - dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development, w inwestycji, której budowę spółka niedawno zakończyła w warszawskich Skoroszach znaczny wzrost zainteresowania zakupem nastąpił, kiedy wprowadzony został program sprzedaży mieszkań, w którym deweloper oferuje wykończenie pod klucz w cenie lokalu. - Bezpłatne wykończenie mieszkania przyciąga kupujących. Tym bardziej, że inwestycja jest już ukończona i po zakupie lokalu na Osiedlu Alpha klienci mogą się do razu wprowadzić. Wiele osób, widząc, że ceny zaczynają iść w górę, a mieszkań ubywa nie odkłada zakupu na przyszły rok. Coraz więcej klientów kupuje też inwestycyjnie - wyjaśnia Teresa Witkowska.

Deweloperzy oceniają, że program dopłat nie wywrze znaczącego wpływu na sprzedaż mieszkań w przyszłym roku, z powodu małej dostępności mieszkań, które się do niego zakwalifikują. Inwestycje, w których lokale spełnią wymogi cenowe będą zaś w wielu lokalizacjach trudne do przeprowadzenia ze względu na wysokie ceny gruntów. Imponujące wskaźniki sprzedaży w mijającym roku, w którym nie można było skorzystać z dopłat, zdają się to potwierdzać.

Większy wpływ na rynek deweloperski może mieć przygotowywany przez Bank Gospodarstwa Krajowego - Fundusz Mieszkań pod Wynajem, w ramach którego mieszkania skupować będzie państwo i wynajmować po preferencyjnych cenach.

Jeszcze jedną zmianą na rynku kredytowym, która zacznie obowiązywać od połowy 2014 roku będzie wyeliminowanie z oferty banków kredytów walutowych. Od lipca 2014 roku zobowiązania w walutach obcych udzielane będą tylko osobom, które uzyskują w nich dochody. W tym przypadku raczej niewiele się zmieni, bo w tej chwili kredyty walutowe to margines rynku, obejmują zaledwie ułamek procenta udzielanych kredytów hipotecznych.

Autor: RED Real Estate Development
 

 
Warszawskie segmenty deweloperzy oferują nawet poniżej 500 tys. zł


Najtańsze domy w zabudowie bliźniaczej i szeregowej oferowane są w Warszawie w kwotach zbliżonych do cen większych mieszkań położonych w centralnych obszarach miasta. Zakup segmentu nie wiąże się już dziś z tak dużym wydatkiem jak kiedyś. Po pierwsze spadły ceny nieruchomości, a po wtóre ich metraż został dostosowany do obecnych możliwości zakupowych klientów.


W serwisie ofertowym Dompress.pl można znaleźć 490 segmentów wystawionych przez deweloperów w ponad 70 inwestycjach. Oferowane są przede wszystkim w czterech stołecznych dzielnicach: w Wilanowie, Wawrze, na Białołęce i Ursynowie. Kosztują przeciętnie ponad 920 tys. zł, a licząc za metr 5 860 zł.


Najtańszych ofert należy szukać w prawobrzeżnej części miasta, w Wawrze i na Białołęce. Można tam znaleźć segmenty nawet w cenie poniżej 500 tys. zł. W tych dwóch warszawskich dzielnicach powstaje najwięcej inwestycji oferujących tego typu nieruchomości, bo grunt pod ich budowę jest tam tańszy i łatwiej dostępny.


W Wawrze przeciętna stawka ofertowa za nowy segment wynosi ok. 710 tys. zł, a metr kwadratowy kosztuje średnio 4 220 zł. W podobnych cenach kupimy takie nieruchomości w projektach realizowanych przez deweloperów na Białołęce. Średnia cena segmentu w tej dzielnicy to ok. 692 tys. zł, przy cenie za metr o 100 zł wyższej niż w Wawrze, wynoszącej ok. 5 220 zł.


Dużo domów w zabudowie szeregowej i bliźniaczej powstaje też na Ursynowie, ale w tej chętnie wybieranej przez warszawiaków dzielnicy, stawki są już znacznie wyższe. Nowo wybudowany segment na Ursynowie kosztuje przeciętnie niespełna 1,5 mln zł, a licząc za metr ponad 8600 zł, podają analitycy Dompress.pl. Oferta Wilanowa jest już mniejsza, a ceny segmentów jeszcze wyższe niż na Ursynowie. Chcąc zamieszkać w domu w zabudowie szeregowej lub bliźniaczej w Wilanowie trzeba wyłożyć średnio ok. 1, 77 mln zł. Metr kwadratowy deweloperzy wyceniają tu na poziomie 9 320 zł.


Poza tradycyjnymi szeregowcami i bliźniakami coraz częściej na warszawski rynek deweloperzy wprowadzają ekskluzywne projekty, w których powstają niewielkie kameralne budynki kilkurodzinne zaaranżowane w najlepszym stylu willowego budownictwa miejskiego. Oferowane są w nich przestronne apartamenty, zapewniające ich właścicielom wiele wygód. Mają np. tarasy na dachach, windy, obsługę concierge, czy system inteligentny dom. Za taki luksus trzeba jednak sporo zapłacić, bo poza wysoką jakością wykończenia i serwisu, zapewniają zazwyczaj także atrakcyjną lokalizację.
 

 
Po raz pierwszy od dwóch lat, między lipcem a wrześniem bieżącego roku wzrosły średnie ceny transakcyjne mieszkań kupowanych we wszystkich dużych miastach w kraju. Jak informuje w swoim raporcie Związek Banków Polskich, wyjątkiem był Wrocław, w którym odnotowany został minimalny spadek cen nabywanych w tym czasie lokali na rynku pierwotnym i wtórnym. Na największym w kraju, warszawskim rynku mieszkaniowym w trzecim kwartale br. kupujący płacili za metr średnio 7249 zł, wykładając za lokal przeciętnie ponad 403 tys. zł.
Analitycy zastanawiają się, czy tendencja wzrostowa cen mieszkań okaże się trwała. Zwracają uwagę, że przyczyną zwyżki stawek transakcyjnych może być też zmiana struktury kupowanych mieszkań. Chętniej wybierane są teraz większe i droższe lokale niż w rok temu, kiedy działał jeszcze program dopłat do kredytów.
Także firma Emmerson odnotowała wzrost średnich stawek na warszawskim rynku deweloperskim. Jej analitycy podają, że w trzecim kwartale bieżącego roku ceny ofertowe na stołecznym rynku pierwotnym wzrosły w porównaniu z cenami z roku ubiegłego.
Według danych portalu Dompress.pl, metr kwadratowy nowego mieszkania w Warszawie wystawiony jest dziś do sprzedaży średnio za niespełna 7,1 tys. zł. Nie mniej w stolicy można znaleźć też oferty w cenie nawet poniżej 5,5 tys. zł, nie tylko na dalekiej Białołęce, czy Wesołej. W prawdzie w takiej kwocie dostępne są zazwyczaj lokale o większym metrażu, ale jeszcze nie tak dawno o takich stawkach w Warszawie nie można było nawet marzyć. Dodatkowo deweloperzy oferują dziś różne promocje pozacenowe.
- Wychodząc naprzeciw zmianom na rynku na osiedlu Alpha w warszawskich Skoroszach proponujemy lokale wykończone w cenie mieszkań deweloperskich. Inwestycja jest już ukończona więc klienci mogą od razu wprowadzić się do zakupionych lokali. Do końca roku mają jeszcze okazję zaciągnąć kredyt w wysokości 100 proc. wartości mieszkania razem z wykończeniem - zwraca uwagę Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.
W ostatnich miesiącach sprzedaż na rynku nowych mieszkań znacznie się poprawiła. Do zakupu zachęcają atrakcyjne ceny nieruchomości i najtańsze od lat kredyty hipoteczne. Do tego struktura nowo budowanych mieszkań jest lepiej dostosowana do obecnego zapotrzebowania klientów. Powstaje dużo mniejszych mieszkań kompaktowych, na które może sobie pozwolić więcej osób.
Niebawem przekonamy się, czy trend wzrostowy cen okaże się trwały. Na utrzymanie tendencji wzrostowej może mieć wpływ program przygotowywany przez Bank Gospodarstwa Krajowego, który będzie skupował od deweloperów mieszkania na wynajem. Wiele osób czeka również na nowy program dopłat Mieszkanie dla Młodych, który zacznie obowiązywać z początkiem nowego roku i także powinien przyczynić się do wzrostu sprzedaży mieszkań.
Według raportu AMRON, trzecim kwartale tego roku w porównaniu do kwartału poprzedniego średnie stawki transakcyjne w największych miastach Polski wzrosły od 65 do 95 zł za metr kwadratowy. Biorąc pod uwagę skalę całego roku przeciętne stawki transakcyjne wzrosły tylko w trzech miastach, w Białymstoku, Poznaniu i Gdańsku. Czy kolejne porównania cen rok do roku pokażą wzrost w całym kraju, okaże się po podsumowaniu 2013 roku.
 

 
Choć w porównaniu z innymi aglomeracjami, liczba inwestycji w Katowicach jest dość skromna, powstaje w nich najwięcej mieszkań w województwie śląskim.Katowickie mieszkania są najdroższe w regionie, ale w zestawieniu z cenami obowiązującymi w pozostałych dużych miastach w Polsce, stawki są wyraźnie niższe. Zgodnie z danymi portalu Dompress.pl , na katowickim rynku deweloperskim trzeba zapłacić ok. 4 800 zł za metr, a nowe mieszkanie kosztuje przeciętnie ok. 296 tys. zł.

Połowa nowych mieszkań oferowana jest w inwestycjach, które są jeszcze w trakcie budowy, a połowa w gotowych osiedlach. Na tle województwa Katowice są zdecydowanie najaktywniejszym rynkiem inwestycyjnym. W całym śląskim w budowie znajduje się tylko co czwarta inwestycja, w której sprzedawane są mieszkania.

Większość dostępnych w sprzedaży katowickich mieszkań dostępnych w sprzedaży w Katowicach ma powierzchnię od 40 do 60 mkw. Są do kupienia średnio za ok. 240 tys. zł, podaje Dompress.pl. W ofercie jak wszędzie przeważają mieszkania dwupokojowe, jednak jak się okazuje w Katowicach jest też nie małe zapotrzebowanie na większe lokale.

Jak mówi portalowi Ewelina Juroszek- dyrektor ds. sprzedaży w spółce Atal, po uruchomieniu sprzedaży inwestycji Atal Francuska Park w pierwszej kolejności nabywców znalazły największe mieszkania z tarasami o powierzchni powyżej 100 mkw. - Popularne są także dwu i trzypokojowe lokale od 40 do 60 mkw. z balkonami i loggiami oraz większe 80 metrowe z czterema pokojami - zauważa Ewelina Juroszek.

Dyrektor spółki Atal przyznaje, że ostateczna cena oferowanych lokali ustalana jest w efekcie indywidualnych negocjacji, podczas których brane są pod uwagę rodzaj mieszkania, forma płatności oraz kwestie związane z wykończeniem. - W ramach inwestycji Atal Francuska Park kupujący mogą skorzystać z kompleksowego programu wykończenia wnętrz „Atal Design”, który oferujemy w atrakcyjnych cenach. Nabywcy lokali parterowych otrzymują gratis rolety zewnętrzne - zapewnia Ewelina Juroszek.

Zainteresowanie zakupem mieszkań w Katowicach jest spore. - Mimo wczesnego etapu realizacji projektu przy ulicy Francuskiej, sfinalizowanych zostało wiele transakcji zakupu. Duży ruch w biurze sprzedaży i rezerwacje kolejnych lokali pokazują niesłabnący popyt na katowickim rynku mieszkaniowym. Tylko w tej chwili mamy aż 15 aktywnych rezerwacji - mówi portalowi Dompress.pl Ewelina Juroszek.

Katowice są też w dobrej sytuacji jeśli chodzi o możliwość zakupu mieszkań w programie Mieszkanie dla Młodych. Limit cenowy przewidziany w MdM został dostosowany do cen rynkowych (4695 zł/mkw.). Osoby, które od nowego roku będą chciały skorzystać z dopłat do kredytów bez trudu znają w Katowicach mieszkanie kwalifikujące się do programu. Choć oferta deweloperska w mieście nie jest zbyt duża, MdM obejmie znaczną jej część.

Podobnie jest w całym województwie śląskim. Różnica między średnią stawką ofertową na rynku pierwotnym, a limitem w programie dopłat także nie jest znacząca. Z danych portalu Dompress.pl wynika, że nowe mieszkania w województwie śląskim wystawione są średnio za 4 440 zł/mkw. Tymczasem limit przyjęty w MdM to 4 284 zł/mkw.

Autor: Dompress.pl
 

 
Wydaje się, że w mieszkaniówce kryzys już minął. Ceny mieszkań zaczynają wzrastać. Biura sprzedaży deweloperów wypełnione są klientami, którzy chcą kupić taniej i zdążyć zaciągnąć kredyt przed wprowadzeniem nowych przepisów. Jakie mieszkania są najczęściej wybierane? Czy można jeszcze liczyć na rabat?

- Generalnie najbardziej pożądane przez klientów są gotowe lokale z tzw. segmentu popularnego. Wiąże się to z tym, że kupujący mają możliwość zobaczenia mieszkania i ponoszą niższe koszty obsługi kredytu hipotecznego - mówi serwisowi nieruchomości Dompress.pl - Tomasz Kaleta, dyrektor ds. sprzedaży w LC Corp.

Tomasz Kaleta przyznaje, że z uwagi na ograniczoną w ostatnich miesiącach podaż, okres sprzedaży mieszkań systematycznie się kurczy. Zauważa, że obecnie sprzedaje się więcej mieszkań niż jest wprowadzanych do sprzedaży. - W początkowym okresie budowy sprzedają się przede wszystkim małe mieszkania, które często kupowane są w celach inwestycyjnych. Takich transakcji w ostatnich miesiącach jest coraz więcej. To efekt niskich stóp procentowych oraz niskich cen mieszkań, przez co taka a nie inna lokata kapitału staje się bardzo korzystna - zwraca uwagę dyrektor LC Corp.

Wyjaśnia, że w miarę postępu prac budowlanych pojawiają się chętni na większe lokale. Jednak największym zainteresowaniem w całym cyklu sprzedaży, cieszą się mieszkania z segmentu popularnego o najlepszej relacji liczby pomieszczeń do powierzchni. W tym segmencie rynku najważniejsza dla klientów, obok lokalizacji, jest cena całkowita za mieszkanie, która z kolei jest wypadkową powierzchni i ceny za mkw.

Jak zaznacza Tomasz Kaleta, na największe rabaty można liczyć przy zakupie apartamentu, dużo niższe są one w tzw. segmencie popularnym. Wysokość upustów zależy od kilku czynników, w szczególności segmentu rynku, układu mieszkania i jego atrakcyjności, zaawansowania prac budowlanych, harmonogramu wpłat, oraz tego czy klient wraz z mieszkaniem kupuje miejsce postojowe lub komórkę lokatorską.

Przyznaje, że w ostatnim kwartale wzrosła średnia cena mieszkań, również LC Corp podwyższyło ceny mieszkań dla niektórych z projektów. - Jeśli upusty są już przyznawane to dla małych mieszkań mają one charakter raczej symboliczny. O większych rabatach można myśleć przy mieszkaniach większych lub problematycznych (bez balkonu, z wystawką na północ, z dużą powierzchnią komunikacji) - zaznacza.

Tomasz Kaleta prognozuje wzrost cen mieszkań w kolejnych miesiącach, zwłaszcza dla nowo wprowadzanych projektów, które przygotowywane w okresie „kryzysu” lepiej dopasowane są do potrzeb rynku.

Piotr Kijanka - dyrektor ds. sprzedaży Wawel Service potwierdza, że deweloperom łatwiej jest sprzedać tańsze projekty. - Sprzedaż lokalu wartego ponad pół miliona złotych trwa zwykle dłużej niż lokalu wystawionego za 230 tys. zł. Są też takie mieszkania, których sprzedaż trwa nawet kilka lat - mówi serwisowi Dompress.pl.

Zauważa, że na to, jak szybko sprzeda się mieszkanie składa się kilka czynników, ale w pierwszej kolejności kupców znajdują lokale o mniejszym metrażu i cenie, a w ostatniej mieszkania duże i drogie. - Według naszych wewnętrznych analiz przeciętna poszukiwana powierzchnia jest zbliżona do 50 m kw., a jedynie kilka procent kupujących szuka dużo większych lokali - podkreśla Piotr Kijanka.

Zwraca uwagę, że jeśli chodzi o metraż, wciąż najbardziej popularne są mieszkania dwupokojowe, o powierzchni 40 - 60 metrów kwadratowych. Takie lokale, ze względu na przeważający w Polsce model rodziny 2+1 lub 2+2 oraz zdolność kredytową nabywców, wydają się najbardziej rozsądnym wyborem. Przyznaje, że niezmiennie największą popularnością cieszą się mieszkania w lokalizacjach poza ścisłym centrum miasta, ale dobrze z nim skomunikowane, z rozbudowaną infrastrukturą.

Piotr Kijanka zaznacza, że w ofercie Wawel Service jest szeroki wybór mieszkań kompaktowych. W krakowskich inwestycjach spółki przy ul. Klonowica, Wężyka 10 i Wielickiej 44 oraz energooszczędnej inwestycji Borkowska (budynku B1 i B2) blisko 80 proc. oferty stanowią lokale tego typu. Poszukujący w Krakowie mieszkań o większych metrażach i lokali dwupoziomowych znajdą je z kolei w projektach Wawel Service przy ul. Mochnackiego i Apartamenty Sowiniec na Woli Justowskiej.

Co tydzień do puli „Oferty Tygodnia” trafia kilka nowych ofert, które deweloper wystawia promocyjnej cenie. Obecnie kupując mieszkanie w inwestycjach Wężyka 10 i Borkowska (B1 i B2) klienci Wawel Service mogą liczyć na komórkę lokatorską gratis.

Tomasz Panabażys, prezes zarządu firmy Dolcan informuje, że klienci poszukują głównie mieszkań w przedziale cenowym między 300 a 350 tys. zł. - Największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania dwupokojowe lub trzypokojowe do 55 mkw. Najszybciej sprzedają się mieszkania na piętrach, koniecznie z balkonem lub tarasem. Czas, w jakim lokale trafiają do właścicieli zależy od stopnia zaawansowania inwestycji. W wypadku mieszkań gotowych nie jest to czas dłuższy niż 2 miesiące - szacuje prezes spółki Dolcan.

- Z naszej oferty bardzo dużym zainteresowaniem cieszyły się mniejsze mieszkania we flagowej obecnie inwestycji Ogrody Ochota przy Al. Krakowskiej, a także nieco większe mieszkania objęte specjalnymi promocjami związanymi z dniami otwartymi czy targami - przyznaje Tomasz Panabażys. Dodaje, że klienci cenią sobie inwestycję za doskonałą lokalizację, ciekawe układy mieszkań, a także ogrody zimowe z widokiem na miasto.

Twierdzi, że obecnie najdłużej sprzedają się lokale z segmentu, który można określić jako średnia wyższa półka, oraz mieszkania o dużych metrażach. - W związku z kryzysem, którego reperkusje są wciąż odczuwalne, klienci bardzo ostrożnie wydają każdą złotówkę i niechętnie decydują się na większe metraże. Chociaż ten trend zaczyna się powoli odwracać, nabywcy zaczynają poszukiwać też nieco większych mieszkań, to jednak te o największej powierzchni zwykle najdłużej czekają na nabywców - przyznaje prezes spółki Dolcan.

Tomasz Panabażys zauważa, że polityka dotycząca negocjowania cen u każdego z deweloperów jest inna. - Jednak upusty zwykle zależą od metrażu danego mieszkania, jego układu, a także od specyfiki konkretnej inwestycji, głównie od jej położenia. Najczęściej w wypadku mieszkań najbardziej popularnych w danym czasie na rynku nabywcy mogą liczyć na mniejsze upusty. Tak jest obecnie w wypadku niewielkich mieszkań dwupokojowych - mówi serwisowi Dompress.pl.

- My z naszej strony stawiamy na indywidualne podejście do każdego klienta. Staramy się wychodzić naprzeciw ich oczekiwaniom, oferując także promocje pozacenowe – wykończenie pod klucz, bony na materiały wykończeniowe, czy kuchnię w cenie. Również klienci kupujący mieszkania pakietowo mogą liczyć na wyższe rabaty - zaznacza.
 

 
Więcej sprzedawanych i budowanych mieszkań

Ostatnie miesiące okazały się bardzo dobrym okresem sprzedażowym na rynku nowych mieszkań. Mimo wakacji, w trzecim kwartale liczba transakcji zawartych przez deweloperów była porównywalna z poziomem sprzedaży, jaki odnotowywali w okresie boomu. Znów zaczęły się sprzedawać się nawet dziury w ziemi.
W ostatnich tygodniach popyt na mieszkania wzrósł jeszcze bardziej. Do zakupów motywują przede wszystkim korzystne dla kredytobiorców zmiany na rynku finansowym. Obniżka stóp procentowych przełożyła się na mniejsze obciążenie spłatą zobowiązań i lekki wzrost zdolności kredytowej.
Nie bez znaczenia jest też niezłe dostosowanie oferty rynku pierwotnego do realnych możliwości strony popytowej. Mówimy tu zarówno o optymalizacji cen ofertowych, jak i redukcji metrażu wprowadzanych na rynek mieszkań. Do zakupu zachęcają również sami deweloperzy różnego rodzaju promocjami, cenowymi i poza cenowymi. W szerokim wachlarzu bonusów coraz częściej znaleźć można wykończenie mieszkań pod klucz.
- Najchętniej kupowane są mieszkania gotowe. Dla klientów liczy się standard inwestycji i termin odbioru kluczy. Mieszkania, do których można się od razu wprowadzić są bardzo poszukiwanym towarem. Coraz więcej osób chce kupić już wykończone lokale. Stąd na warszawskim Osiedlu Alpha wprowadziliśmy nowy system sprzedaży, oferując wykończenie w cenie mieszkania. Nasi klienci mogą zamieszkać od razu po zakupie, bo zakończyliśmy już budowę projektu - wyjaśnia Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.
Dobre wyniki sprzedaży deweloperzy zawdzięczają również nowym przepisom, które mają dopiero zacząć obowiązywać na rynku finansowym. Z końcem roku z ofert banków znikną kredyty udzielane na 100 procent wartości nieruchomości. To zmotywowało do przyspieszenia decyzji o zakupie pewną część nabywców.
Zgodnie z wytycznymi, od początku 2014 roku banki będą wymagały od klientów co najmniej 5 proc. wkładu własnego. Przy zakupie mieszkania o powierzchni 50 mkw. w Warszawie oznacza to konieczność posiadania zaoszczędzonych prawie 18 tysięcy złotych. Jak podają analitycy portalu Dompress.pl, stołeczne mieszkania deweloperskie wystawione są na sprzedaż średnio za 7100 zł/mkw. Za mieszkanie o takim metrażu trzeba więc wydać przeciętnie 355 000 zł.
Imponujące wyniki sprzedaży, jakimi może pochwalić się wiele spółek to także efekt napływających informacji o poprawie kondycji polskiej i światowej gospodarki. Działa to korzystnie na nastroje kupujących.
Ten czynnik ma też niebagatelne znaczenie dla firm deweloperskich, które na powrót zaczęły więcej budować. Deweloperzy zapowiadają rozpoczęcie realizacji nowych projektów, co wiąże się również z uchwaleniem ustawy, wprowadzającej program Mieszkanie dla Młodych wspierający nabywców nowych mieszkań oraz planem utworzenia przez BGK funduszu mieszkań na wynajem i przeznaczenia na ten cel 5 mld złotych.
Ostrożnie wprowadzane na rynek nowe inwestycje i szybkie tempo sprzedaży przyniosło w ostatnim czasie spadek liczby mieszkań dostępnych w ofercie rynkowej. Jednak dane GUS za ostatni miesiąc pokazują. że już po raz czwarty na rynku deweloperskim nastąpiło ożywienie, jeśli chodzi o liczbę rozpoczynanych inwestycji. W październiku deweloperzy rozpoczęli budowę 7 tys. mieszkań. To aż o 81,9 proc. więcej w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Także w zestawieniu z wynikami z 2011 i 2010 roku, poprawa jest bardzo widoczna. Październik nie należał pod tym względem do wyjątków. Już od kilku miesięcy dane GUS wykazują dynamikę wzrostu liczby budów rozpoczynanych przez deweloperów.
 

 
Nowy program dopłat do kredytów nie będzie miał znaczącego wpływu na rynek deweloperski, bo obejmie zbyt małą część oferty

Program Mieszkanie dla Młodych, który zacznie obowiązywać od nowego roku ma pomóc młodym ludziom w zakupie pierwszego mieszkania lub domu. Osoby planujące z niego skorzystać nie będą miały łatwego zadania ze znalezieniem nieruchomości mieszczących się w limitach cenowych przewidzianych przez ustawodawcę. Chcąc dostać od państwa 10 do 20 proc. dopłaty do kredytu trzeba będzie znaleźć na rynku deweloperskim nieruchomość w odpowiednio niskiej cenie.
Mieszkania, które kwalifikują się do programu znajdują się na ogół tylko w inwestycjach położonych na obrzeżach miast. Jak oceniają analitycy serwisu Dompress.pl, spośród dużych aglomeracji najmniejszy wybór takich lokali będzie w Krakowie, gdzie tylko kilka procent nowych mieszkań wystawionych na sprzedaż będzie można kupić z dopłatą. A czy można budować ich więcej?
W opinii Tomasza Panabażysa, prezesa zarządu firmy Dolcan, wysokie ceny gruntów oraz koszty związane z budową nie pozwalają już na większe i bardziej powszechne obniżanie cen mieszkań, szczególnie jeżeli chodzi o mniejsze metraże. Dalsze, znaczące obniżki cenowe musiałyby się odbić na standardzie i jakości budowanych lokali - mówi serwisowi Dompress.pl.
Zaledwie 11 proc. mieszkań, które firma oferuje w Warszawie będzie kwalifikowało się do dopłat. W stołecznej ofercie spółki Dolcan jest 96 mieszkań o pow. do 75 mkw. i cenie do 5 865 zł, przy zakupie których można skorzystać z dopłat. To głównie mieszkania w kameralnych osiedlach bezczynszowych, w których nie ma części wspólnych i dlatego ich mieszkańcy nie ponoszą comiesięcznych opłat czynszowych.

Dopłaty będzie można uzyskać do mieszkań na osiedlu Kamyk Zielony i Konik Polny na Białołęce, Rudy Rydz i Rudy Rydz Las w Rembertowie i na Osiedlu Tęczowym we Włochach. Metraż lokali dostępnych z dopłatą przekracza 60 mkw. W następnych etapach osiedli bezczynszowych Dolcan planuje budowę mieszkań mieszczących się w limitach cenowych przewidzianych w programie.

Koszty budowy wyższe od limitów

Zdaniem Urszuli Hofman z Grupy Inwest, program premiował będzie inwestycje realizowane na obrzeżach Warszawy, gdzie koszty zakupu gruntów są relatywnie niższe. Wdrażany program dopłat, zakłada zbyt niskie limity cen, jak na obecne realia rynku. Uzyskanie przewidzianych w MdM limitów cenowych jest bardzo trudne. Urszula Hofman wylicza, że koszt zakupu działki poza centrum Warszawy wraz z pracami projektowymi i uzyskaniem pozwolenia na budowę wynosi ok.1500-2000 zł (liczone do metra kwadratowego mieszkania). W dzielnicach takich jak Żoliborz, Bielany, Mokotów taki koszt sięga często 3000-4000 zł. Sama budowa, w zależności od użytych materiałów i standardu wykończenia to dodatkowo koszt ok. 3500-4000 zł. Do tego dochodzą wydatki na obsługę inwestycji, marketing, itp.

Grupa Inwest zamierza przygotować specjalną ofertę, żeby choć kilka mieszkań w realizowanych projektach spełniało wymogi programu. Mieszkania w MdM deweloper zaoferuje przede wszystkim w inwestycji przy ul. Morgowej na Pradze Południe.

Ewa Perkowska, dyrektor pionu handlowego w firmie Budimex Nieruchomości zwraca uwagę na negatywne skutki, jakie może przynieść program. Jak twierdzi, jeśli uwzględnić ceny gruntów w miastach takich jak Warszawa czy Kraków, należy jasno powiedzieć, że tańsze mieszkania będą powstawały jedynie na obrzeżach. I zastanawia się, czy taka polityka nie doprowadzi do dalszego, niekorzystnego rozlewania się polskich miast.
Spośród inwestycji oferowanych przez Budimex Nieruchomości w Warszawie, Krakowie i Poznaniu do MdM zakwalifikują się mieszkania tylko w dwóch poznańskich projektach firmy, w osiedlu Na Smolnej i Przy Rolnej. W przekonaniu Ewy Perkowskiej, nowy program dopłat raczej nie wpłynie na sprzedaż mieszkań w Warszawie i Krakowie, bo w inwestycjach prowadzonych przez spółkę w tych miastach nie ma mieszkań w cenach mieszczących się w przewidzianych limitach.
Rozwój budownictwa na obrzeżach miast
Urszula Hofman z Grupy Inwest sądzi, że dzięki programowi dopłat w Warszawie może nastąpić ożywienie sprzedaży mieszkań tylko w inwestycjach zlokalizowanych na Białołęce. Dlatego jak przypuszcza, po jego wejściu tylko w tej stołecznej dzielnicy wzrost sprzedaży będzie odczuwalny. Jak podaje serwis Dompress.pl, średnia cena metra na rynku deweloperskim w Białołęce kształtuje się na poziomie 5846 zł, tymczasem limit cenowy przewidziany w nowym programie dla Warszawy jest nieco wyższy.
Ograniczona oferta mieszkań, które obejmą dopłaty może sprawić, że program nie będzie cieszył się taką popularnością, jak zakładają to jego twórcy. Tomasz Panabażys, prezes zarządu firmy Dolcan uważa, że program Mieszkanie dla Młodych wywoła dużo większe zainteresowanie wśród nabywców nie na początku, ale w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy obowiązywania, podobnie jak miało to miejsce w przypadku programu Rodzina na Swoim. Ostatnie miesiące dopłat w ramach MdM zbiegną się z obowiązkiem wpłacania 20 proc. wkładu własnego przy zaciąganiu kredytów hipotecznych. Wówczas jednorazowa pomoc państwa, stanowiąca chociaż część wkładu własnego, będzie przez klientów bardziej pożądana. To prawdopodobnie podniesie zainteresowanie programem w ostatnim roku jego istnienia - uważa Tomasz Panabażys.
Już z początkiem przyszłego roku, wraz z wejściem nowego programu dopłat, zaczną obowiązywać przepisy, które uniemożliwią bankom udzielanie kredytów na 100 proc. wartości mieszkania. Osoby, które nie będą miały zgromadzonych oszczędności na co najmniej 5 proc. wkładu własnego do kredytu nie będą mogły uzyskać finansowania w banku. Nowy program ma wesprzeć m.in. tą grupę nabywców mieszkań.
 

 
Banki oszczędnie rozdają kredyty, a nabywcy mieszkań liczą każdy metr

Kluczowym czynnikiem przy wyborze wielkości mieszkania jest zdolność kredytowa. Od wakacji oprocentowanie kredytów utrzymuje się na niskim poziomie, dzięki obniżonym stopom procentowych. Jednocześnie niższe są comiesięczne raty spłaty zobowiązań. Mimo mniejszego obciążenia spłatą, zdolność kredytowa potencjalnych kredytobiorców w wyraźny sposób nie wzrosła. Instytucje finansowe do udzielania kredytów mieszkaniowych podchodzą wciąż z wielką ostrożnością.

Wiele osób musi szukać lokali w niewygórowanych cenach, na zakup których będą mogli zaciągnąć odpowiedni kredyt. Największym wzięciem cieszą się przede wszystkim te lokale, które przy swoim niewielkim metrażu są jednocześnie funkcjonalne. Tak zwanych mieszkań kompaktowych, o niedużych powierzchniach w porównaniu z liczbą pokoi poszukują głównie młode osoby, które nie mogą sobie pozwolić na większe.

W Warszawie większość klientów deweloperów zainteresowana jest zakupem mieszkań w cenie nie przekraczającej 300 - 350 tys. zł. W tej kwocie można w stolicy kupić co najwyżej małe trzy pokoje.

Jak podaje Dompress.pl, ponad 40 proc. mieszkań na stołecznym rynku pierwotnym oferowanych jest w przedziale cenowym od 6 do 7 tys. zł/mkw. Średni metraż tak wycenionych mieszkań to ok. 55 mkw. Świadczy to o świetnym dostosowaniu przez deweloperów powierzchni budowanych mieszkań do obecnego zapotrzebowania klientów, podkreślają analitycy serwisu.

Do tego najczęściej rozkłady wnętrz mieszkań są tak zaprojektowane, że umożliwią wykorzystanie całej powierzchni w maksymalnym stopniu. Wiele stołecznych inwestycji oferuje większość takich mieszkań.

- Choć zakończyliśmy już budowę Osiedla Alpha przy ulicy Skoroszewskiej w Warszawie, a większość mieszkań znalazła już właścicieli, mamy jeszcze w sprzedaży trzypokojowe lokale o powierzchni 55 mkw. - podkreśla Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development. - Klienci mogą wybrać mieszkanie w stanie deweloperskim w cenie 6,6 tys. zł/mkw., albo z wykończeniem pod klucz za 6,8 tys. zł/mkw. - zapewnia.

To coraz częściej spotykane udogodnienie dla kupujących przygotowane przez deweloperów. Klienci chętnie decydują się na zakup gotowych mieszkań, bo nierzadko nie dysponują kapitałem na ich wykończenie. A w ten sposób mogą sfinansować go kredytem.

A na jakich warunkach możemy zaciągnąć dziś kredyt? Kredyt w złotych w kwocie 300 tys. zł, z 20 procentowym wkładem własnym dostaniemy obecnie przy średniej marży wynoszącej 2,55 proc., informuje Comperia.pl. W ciągu ostatniego miesiąca jej wysokość nie zmieniła się znacznie.
Analitycy zauważyli natomiast niewielki wzrost średniej marży w przypadku kredytów sprzedawanych promocyjnie z innymi produktami bankowymi w tzw. cross-sellingu. Takie zobowiązanie mogliśmy w październiku zaciągnąć z przeciętną marżą na poziomie 1,67 proc. Osoby planujące pożyczyć na mieszkanie do końca roku raczej nie powinny spodziewać się żadnych specjalnych zachęt promocyjnych ze strony banków. Analitycy spodziewają się raczej powolnego wzrostu marż.

Autor: RED Real Estate Development
 

 
W Trójmieście na rynku mieszkaniowym liderem jest Gdańsk. Powstaje w nim ponad dwukrotnie więcej inwestycji niż w Gdyni. Jak wylicza Dompress.pl, za metr mieszkania w Gdańsku deweloperzy chcą średnio ponad 6000 zł. Gdynia jest nieco tańsza, nowe mieszkania wycenione są tam przeciętnie na poziomie 5570 zł/mkw.
Trójmiejski rynek znajduje się w uprzywilejowanej sytuacji, jeśli chodzi o dostępność mieszkań w nowym programie dopłat do kredytów Mieszkanie dla Młodych. Podczas, gdy w innych miastach tylko niewielki odsetek lokali zakwalifikuje się do MdM, w Gdańsku deweloperzy mają wystarczająco dużo takich lokali, żeby klienci mieli w czym wybierać.
Limit przewidziany dla Gdańska w nowym programie dopłat to ponad 5718 zł/mkw. Tymczasem w kwocie do 5 tys. zł/mkw. na gdańskim rynku deweloperskim dostępne jest 30 proc. mieszkań. Kolejne 18 proc. jest wystawione do sprzedaży w cenie od 5 do 6 tys. zł/mkw., wylicza serwis Dompress.pl. Analitycy portalu szacują że, blisko połowę oferty rynku pierwotnego w tym mieście obejmą dopłaty. Najwięcej lokali kwalifikujących się do programu będzie można znaleźć w ukończonych gdańskich inwestycjach, w których cena metra jest niższa i wynosi średnio 5617 zł.
Andrzej Przybek, dyrektor sprzedaży Grupy Kapitałowej Euro Styl, realizującej swoje inwestycje w Trójmieście informuje, że w dwóch projektach spółki do programu Mieszkanie dla Młodych wejdą wszystkie mieszkania. Do dopłat zakwalifikuje się cała oferta w inwestycji Nowy Horyzont w Borkowie koło Gdańska i na Osiedlu Cytrusowym w Kowalach pod Gdańskiem. Poza tym, jak mówi serwisowi Dompress.pl, większość lokali na Osiedlu Nawigator w Gdyni i zdecydowaną część mieszkań na Osiedlu Morskim w Pogórzu koło Gdyni również będzie można kupić w MdM. Andrzej Przybek zapewnia, że firma planuje wprowadzić do sprzedaży kolejne inwestycje, w których zaproponuje mieszkania spełniające wymogi programu.
Zdaniem dyrektora Euro Stylu, nowy program wspomagający zakup nieruchomości wpłynie na rozwój branży deweloperskiej. Andrzej Przybek zauważa, że podobnie jak w całym kraju, w Trójmieście powoli rosną ceny transakcyjne i ocenia, że wszystko wskazuje na to, że ta tendencja utrzyma się.
Kryterium cenowe i metrażowe spełnią również mieszkania w kilku inwestycjach, budującej na Pomorzu, Grupy Kapitałowej Inpro SA. Lokale wystawione na sprzedaż w trzech gdańskich osiedlach, w których dostępne są mieszkania w MdM, stanowią ponad połowę aktualnej oferty spółki. Ceny ofertowe są w nich wyraźnie niższe niż limit przewidziany w nowym programie dopłat. Na Osiedlu Jabłoniowa można kupić mieszkanie już od 4266 zł za mkw. W Gdańsku Zaspie przy Al. Jana Pawła II w inwestycji City Park stawki zaczynają się od 5508 zł/mkw., a na Osiedlu Wróbla Staw w gdańskim Jasieniu od 4536 zł/mkw. brutto. W ostatnim projekcie oferowane są mieszkania o metrażu już od 26 mkw.
- Myślimy również o dostosowaniu cen mieszkań w innych osiedlach do wymagań programu MdM, zapewnia Rafał Zdebski, dyrektor handlowy Inpro SA. W opinii dyrektora, nowy program dopłat może przyczynić się do wzrostu cen mieszkań. - W ostatnich miesiącach, dzięki niższym stopom procentowym i korzystnym prognozom gospodarczym, obserwujemy duże ożywienie na rynku. Po wejściu nowego programu dopłat, w konsekwencji jeszcze większego popytu, mogą nastąpić podwyżki cen - sądzi Rafał Zdebski.
W Gdańsku, pod względem wielkości oferty deweloperskiej, bezkonkurencyjne są dwie południowe dzielnice - Chełm i Ujeścisko-Łostowice. Spory wybór mieszkań jest jeszcze w Śródmieściu, Przymorzu i Wrzeszczu. W pozostałych rejonach miasta oferta jest uboższa.
W Gdyni nowe mieszkania są nieco tańsze niż w Gdańsku. W cenie do 5 tys. zł/mkw. kupimy 4 na 10 mieszkań, a w przedziale cenowym od 5 do 6 tys. zł/mkw. mieści się prawie co trzecie nowe mieszkanie, wylicza Dompress.pl. W przeciwieństwie do Gdańska, w Gdyni oddane do użytkowania mieszkania są droższe od tych w budowie. A ilość ukończonych inwestycji i tych w trakcie budowy jest porównywalna.
Gotowe mieszkania dominują w ofercie deweloperów w Sopocie, gdzie 3 na 4 lokale wystawione na sprzedaż są już gotowe. Sopot plasuje się w czołówce najdroższych lokalizacji w kraju. Powstają w nim zwykle kameralne inwestycje oferujące mieszkania w wyższym standardzie. Średnia stawka na sopockim rynku pierwotnym to 11 340 zł/mkw., choć w ofercie deweloperów można znaleźć też mieszkania wycenione poniżej 9 tys. zł/mkw. W takiej kwocie na pewno nie kupimy apartamentu w Dolnym Sopocie, czyli w samym sercu tętniącego życiem w sezonie kurortu, gdzie stawki deweloperskie utrzymują się w górnym pułapie cenowym dla miasta.
 

 
Rosną zarówno ceny nowych mieszkań, jak i marże kredytowe

W ostatnich miesiącach w największych miastach, poza Krakowem i Wrocławiem, ceny mieszkań deweloperskich wzrosły. Najbardziej średnia stawka w minionym kwartale skoczyła w Poznaniu, gdzie wzrost cen ofertowych wyniósł ponad 3 proc., podaje Emmerson. Na rynku pierwotnym w ciągu ostatnich trzech miesięcy w Warszawie mieszkania zdrożały przeciętnie o 1,5 proc. W porównaniu z ceną sprzed roku stołeczne nowo budowane lokale oferowane są teraz o 2 proc. drożej.

To nie jedyna analiza, której wyniki wskazują, że ceny mieszkań deweloperskich nie tylko przestały spadać, ale i pomału zaczynają wzrastać. Mimo braku programu dopłat mieszkania sprzedają się ostatnio bardzo dobrze, a swoimi rekordowymi wynikami sprzedażowymi zaskoczeni są sami deweloperzy. Na największych rynkach oferta kurczy się.

Promocje, promocje

Nowe mieszkania są konkurencyjne cenowo w porównaniu z lokalami z rynku wtórnego. A dodatkowo w ofertach deweloperów można znaleźć wiele promocji. Bonusy oferowane są nie tylko w formie rabatów, ale także różnego rodzaju pakietów promocyjnych, obejmujących np. gratisowy garaż, zabudowę kuchenną, czy roczny czynsz. Coraz częściej mieszkanie można kupić z wykończeniem.

- Dużym ułatwieniem dla klientów jest zakup wykończonego mieszkania. Dlatego w naszym programie promocyjnym Rodzina na gotowym na osiedlu Alpha w warszawskich Skoroszach oferujemy wykończenie w cenie mieszkania. Przykładowo trzypokojowe, 55 metrowe mieszkanie wykończone pod klucz jest do kupienia za 6820 zł/mkw. W kolejnych naszych inwestycjach będziemy stawiać przede wszystkim na jakość mieszkań i przygotowywać lokale wykończone, bo takie jest obecnie zapotrzebowanie klientów. Oczywiście kupujący będą mieli możliwość wyboru mieszkania z wykończeniem lub bez - podkreśla Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.

Mokotów z największą ofertą

W Warszawie najwięcej nowych mieszkań jest do sprzedania na Mokotowie. Ta dzielnica odebrała w ostatnim czasie palmę pierwszeństwa Woli. W pierwszej trójce stołecznych dzielnic z największą ofertą deweloperską jest jeszcze Białołęka. Jednak tylko na Mokotowie liczba mieszkań w ofercie rynku pierwotnego przekracza 2 tys. Mieszkań ubywa. Jeszcze trzy miesiące temu ponad dwa tysiące mieszkań było do kupienia we wszystkich trzech wymienionych dzielnicach, w których powstaje najwięcej stołecznych inwestycji.

Poza Mokotowem, Białołęką i Wolą, w których oferowanych jest prawie 40 proc. warszawskich nowych mieszkań, w innych dzielnicach oferta jest już znacznie mniejsza. Na Pradze Południe, Żoliborzu i w Wilanowie wystawione do sprzedaży jest po ok. 1000-1500 mieszkań. W pozostałych warszawskich dzielnicach wybór jest wyraźnie mniejszy.

Kredyty drożeją

W tej chwili mieszkania kupuje wiele osób, które w ten sposób lokują swoje oszczędności. Poza tym, na zakup decydują sie też osoby które chcą uciec przed koniecznością wpłaty od nowego roku 5 procent wkładu własnego przy zaciąganym kredycie. Na 100 proc. wartości mieszkania pożycza jeszcze wiele banków. Jednak jak zwracają uwagę analitycy, banki sukcesywnie podwyższają marże i opłaty związane z udzieleniem kredytów hipotecznych.

Aby uzyskać atrakcyjne warunki kredytowe, obniżyć marżę oraz prowizję, należy skorzystać z oferty promocyjnej. Jest to związane z koniecznością skorzystania z dodatkowych produktów finansowych. Standardowo trzeba założyć konto, na które wpływać będzie comiesięczne wynagrodzenie i zaopatrzyć się w kartę. Często wymagane jest też wykupienie ubezpieczenia na życie i od utraty pracy, a także produktów inwestycyjnych.
Generalnie na niższą marżę mogą liczyć przede wszystkim klienci o ponad przeciętnych dochodach. Na korzystniejsze warunki mają też szansę kredytobiorcy, którzy posiadają środki na wkład własny. Im wyższy, tym koszt kredytu jest niższy.
 

 
Mimo poprawy koniunktury deweloperzy wprowadzają wiele ofert promocyjnych, co świadczy o dużej konkurencyjności na rynku mieszkaniowym. Zyskują na tym klienci

Pomimo braku rządowego wsparcia przy zakupie mieszkań, deweloperzy nie mogą narzekać na małe zainteresowanie mieszkaniami. Większość największych firm w ostatnich miesiącach odnotowuje rekordowe wyniki sprzedaży. Nabywców przyciągają atrakcyjne ceny mieszkań, szczególnie w porównaniu z ofertami rynku wtórnego i liczne promocje. Nie czekając więc do nowego roku na nowy program dopłat, wiele osób decyduje się na zakup, bo teraz często mogą zyskać nawet więcej. Rośnie też liczba osób, które w nieruchomościach lokują zgromadzony kapitał.

Serwis Dompress.pl sprawdził, jakie promocje oferują na jesień największe firmy deweloperskie. Poza najbardziej lubianymi przez kupujących obniżkami cenowymi, deweloperzy proponują w swoich inwestycjach równego rodzaju pakiety promocyjne. Popularna staje się również sprzedaż mieszkań z wykończeniem pod klucz.

Proponowane rabaty są często imponujące. Jak zapewnia Alicja Dolińska - dyrektor działu marketingu i reklamy w firmie Dolcan, na oddanym do użytku Osiedlu Tęczowym w warszawskich Włochach, przy zakupie mieszkania o metrażu powyżej 80 mkw. klienci mogą zyskać nawet 40 tys. zł. - Wybrane mieszkania w tej inwestycji oferujemy teraz w cenie 5500 zł za mkw., ale możliwe są jeszcze negocjacje - zachęca Alicja Dolińska.

To nie jedyna propozycja Dolcana. W innych swoich stołecznych projektach firma oferuje szereg promocji poza cenowych. Jak zapewnia Alicja Dolińska, w zależności od metrażu na osiedlach Ogrody Ochota i Skierniewicka City klienci mogą skorzystać z takich pakietów promocyjnych jak wykończenie pod klucz, czy mieszkanie bez VAT, a przy wszystkich metrażach dostać kuchnie w cenie lub roczny czynsz gratis.

- Wykończenie w cenie oferujemy również na osiedlu mieszkań bezczynszowych Czerwona Jarzębina, przy wszystkich metrażach, a na Osiedlu Tęczowym klienci mogą liczyć na bony na materiały wykończeniowe o wartości od 3 do 12 tys. zł lub roczny czynsz gratis. We wszystkich warszawskich inwestycjach robimy projekt mieszkania gratis - wymienia Alicja Dolińska.

Jesienne bonusy dla klientów przygotowała również firma Atlas Estates. W listopadzie i grudniu w stołecznej inwestycji ConceptHouse Mokotów w promocji "3 pokoje i świąteczne nas-troje" oferuje 20 wybranych apartamentów trzypokojowych w specjalnych cenach od 6500 zł brutto/mkw. Oznacza to, że kupujący mieszkanie na tym osiedlu mogą zaoszczędzić nawet do 45 tys. zł.

Osoby chcące zainwestować w większe lokale znajdą też okazyjne propozycje w ofercie firmy Ronson. Jak wyjaśnia Andrzej Gutowski - dyrektor sprzedaży i marketingu Ronson Development, w naszych oddanych do użytku warszawskich projektach Sakura I na Mokotowie i Verdis I na Woli czteropokojowe mieszkania można teraz kupić z 10 proc. rabatem, w cenie 6600-6800 zł za metr. Mieszkanie o powierzchni 85 mkw. na osiedlu Sakura I, które dotąd kosztowało 620 tys. zł, obecnie jest do kupienia za 570 tys. zł, czyli w kwocie niższej o 50 tys. zł.

Andrzej Gutowski podkreśla, że promocją objęte są tylko największe lokale, ponieważ w wyniku poprawy koniunktury na rynku deweloperskim, mniejsze i najbardziej popularne mieszkania sprzedają się bardzo dobrze bez żadnych dodatkowych zachęt dla klientów.

Jak deklaruje dyrektor Ronsona, firma nie planuje nowych promocji w swoich projektach. - Zamierzamy natomiast proponować klientom w specjalnej ofercie niektóre lokale, na przykład przy okazji dni otwartych. Podobnie jak podczas październikowych dni otwartych w inwestycji Sakura. Dla wybranych mieszkań oferowaliśmy wtedy wykończenie w wysokim standardzie Gold w cenie lokalu - powiedział serwisowi Dompress.pl Andrzej Gutowski.

W listopadowej promocji standardowe wykończenie w cenie mieszkania oferuje też spółka Atal w swojej łódzkiej inwestycji Nowe Polesie II we wszystkich lokalach. A Ewelina Juroszek, dyrektor ds. sprzedaży w Atal zapowiada już przygotowywane przez firmę dla klientów świąteczne propozycje. - Kolejne bonusy przewidzieliśmy na grudzień. Promocje będą zróżnicowane w zależności od inwestycji. Poza popularnymi wśród klientów bonami zakupowymi, specjalna oferta obejmie miejsca garażowe czy komórki lokatorskie gratis, a także rabaty cenowe na wybrane mieszkania - wymienia Ewelina Juroszek.

Atal stworzył również specjalny program wykończenia wnętrz "Atal Design". Wykończenie mieszkania pod klucz obejmuje także indywidualnie wykonany projekt łazienki. Klienci mogą wybrać jeden z trzech rodzajów wykończenia oferowanych w atrakcyjnych cenach: Standard (+300 zł/mkw.), Standard Plus (+400 zł/mkw.) oraz VIP (+500 zł/mkw.).
Grupa Developerska Geo z kolei proponuje swoim klientom pożyczki na wykończenie mieszkań. Poza tym, deweloper przygotował promocje cenowe w inwestycji Nowy Horyzont we Wrocławiu, w której mieszkania dostępne są teraz w mocno obniżonej cenie, już od 4882 zł za metr. Stawki ofertowe spadły też na osiedlu Biała Polana, które firma buduje w Krakowie, gdzie obecnie można kupić lokal w cenie od 4977 zł za mkw.

Dla osób zdecydowanych na zakup mieszkania w Krakowie, w kameralnej inwestycji Wężyka 10 w Czyżynach i w budynkach B1 i B2 na osiedlu Borkowska firma Wawel Service ma gratisowe komórki lokatorskie. Jak zapewnia Piotr Kijanka, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service, na osiedlu Borkowska, pierwszej w regionie inwestycji, w której oferowane są tanie w eksploatacji mieszkania energooszczędne, klienci mogą otrzymać dodatkowo dopłaty do kredytu hipotecznego w ramach programu NFOŚiGW w wysokości 11 tys. zł.
 

 
Wrocławskie mieszkania deweloperzy oferują nawet poniżej 4 tys. zł/mkw.
- Stawka wywoławcza za metr nowego mieszkania we Wrocławiu to średnio 5880 zł/mkw. Jednak w kilku inwestycjach zlokalizowanych w dzielnicach Fabryczna i Psie Pole można znaleźć pojedyncze oferty w kwocie nawet poniżej 4 tys. zł za metr. Co czwarte mieszkanie wystawione na sprzedaż na wrocławskim rynku pierwotnym nie kosztuje więcej niż 5 tys. zł/mkw. - informują analitycy portalu Dompress.pl.
Jak podają, na osiedlach, które są jeszcze w budowie ceny są niższe. Takie lokale kosztują przeciętnie 5730 zł/mkw. - Za mieszkanie, w którym można od razu zamieszkać trzeba zapłacić więcej. W inwestycjach ukończonych deweloperzy chcą średnio 6050 zł/mkw. Za nowe mieszkanie oferowane we Wrocławiu trzeba wydać przeciętnie 327 tys. zł. - wyliczają analitycy serwisu.
Osobom zainteresowanym zakupem niedrogich mieszkań, przedstawiciele portalu polecają uwadze raczej osiedla w trakcie realizacji niż gotowe budynki. Przytaczają wyniki analizy, z których wynika, że lokal w budowie kosztuje 295 tys. zł, a ukończony średnio 363 tys. zł.
- Podobnie jak w innych miastach, większość wrocławskiej oferty stanowią mieszkania ukończone. W budowie jest co trzeci oferowany lokal - tłumaczą analitycy portalu Dompress.pl.
Jak twierdzą, we Wrocławiu ponad połowa mieszkań budowana jest Krzykach. Dobra infrastruktura, jaką dysponuje dzielnica sprawia, że chętnie wybierają ją zarówno deweloperzy, jak i kupujący. - W tej dzielnicy powstają inwestycje oferujące mieszkania w różnym standardzie. Metr kosztuje średnio nieco ponad 6 tys. zł - podają analitycy portalu.
Zwracają uwagę, że tańsze mieszkania można znaleźć w dzielnicy Fabryczna (5160 zł/mkw.) i Psie Pole (5310 zł/mkw.). - Chcąc zamieszkać na wrocławskim Starym Mieście należy przygotować się na większy wydatek, rzędu 7840 zł za metr, a w Śródmieściu 7530 zł/mkw. - wyliczają.
- Rozwój wrocławskiego rynku pracy pozwala firmom deweloperskim śmiało planować kolejne inwestycje. We Wrocławiu powstaje tysiące nowych miejsc pracy, stąd zapotrzebowanie na mieszkania raczej nie zmaleje - oceniają analitycy Dompress.pl.
- Stolica Dolnego Śląska jest, poza Warszawą i Krakowem, największym w naszym kraju ośrodkiem skupiającym centra usług outsourcingowych. A międzynarodowe korporacje wciąż otwierają w mieście kolejne ośrodki. Wrocław i Kraków odnotowują największy wzrost zatrudnienia w tym sektorze - przypominają analitycy portalu Dompress.pl. Jak podają, od początku ubiegłego roku do maja tego roku we Wrocławiu powstało ponad 5,5 tys. nowych miejsc pracy w sektorze nowoczesnych usług biznesowych.

Więcej na www.dompress.pl
 

 
W ostatnich miesiącach najwięcej mieszkań sprzedało się w Krakowie, Warszawie i Poznaniu. W tych miastach oferta rynku deweloperskiego zmalała najbardziej.
Rekordowo wysoki poziom sprzedaży mieszkań przy niedużej liczbie rozpoczynanych inwestycji może być powodem oczekiwanego odbicia cen na rynku deweloperskim. W ostatnich trzech miesiącach deweloperzy poprawili znacznie swoje wyniki sprzedaży. Na sześciu głównych rynkach w kraju, czyli w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi firmy deweloperskie sprzedały 9,6 tys. mieszkań (w porównaniu z II kw. roku o 18 proc.więcej).
W tym czasie do sprzedaży weszło tylko 5,3 tys. nowych lokali. Większa liczba sprzedanych mieszkań niż wprowadzonych na rynek to nie przypadek. Jak podaje w swoim najnowszym raporcie firma Reas, oferta deweloperska kurczy się już od ponad roku.
Przez ostatni rok nabywców znalazło 33,5 tys. mieszkań z rynku pierwotnego, a do oferty rynkowej trafiło o ponad 10 tys. lokali mniej (23 tys.). Obecnie w analizowanych, największych miastach dostępnych jest 44 tys. nowych mieszkań, a przed rokiem było ich ponad 55 tys.
W ciągu trzech ostatnich miesięcy mieszkania najlepiej sprzedawały się w Krakowie, Warszawie i Poznaniu. W tych miastach oferta deweloperów zmalała najbardziej.
W samej Warszawie w trzecim kwartale nabywców znalazło ok. 4 tys. mieszkań, podczas gdy w tym samym czasie wprowadzono do sprzedaży niespełna 2,2 tys. Teraz w stolicy można wybierać spośród 17 tys. ofert.
Szybsze tempo sprzedaży i regularnie topniejąca oferta deweloperów może wywołać efekt, zapowiadanego już od jakiegoś czasu, odbicia cen na rynku pierwotnym. O nadpodaży trudno już mówić. Jak oblicza Reas, w Warszawie nowych mieszkań zabrakłoby już po roku i trzech miesiącach, gdyby na rynku nie pojawiały się nowe projekty.
- Wiele osób wybiera mieszkania deweloperskie, bo często są tańsze niż te z drugiej ręki, a większość oferowanych w Warszawie mieszkań jest już gotowych. A jeśli dodatkowo wykończenie, jak na naszym stołecznym Osiedlu Alpha jest gratis, to dla klientów wielka wygoda, bo zaraz po zakupie mogą myśleć o przeprowadzce. Dobra sprzedaż mieszkań na rynku deweloperskim w ostatnim czasie jest związana z konkurencyjnością jego oferty w porównaniu z rynkiem wtórnym - wyjaśnia Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.
Na dobre wyniki sprzedażowe wpływa też pozytywnie niskie oprocentowanie kredytów ze względu na obniżkę stóp procentowych. W prawdzie banki wciąż bardzo dokładnie przyglądają się potencjalnym kredytobiorcom, ale rata kredytu jest na tyle niska, że zakup mieszkania nie wiąże się z wyższymi kosztami niż jego wynajem. Część osób kupuje, bo chce zdążyć pożyczyć od banku na całość mieszkania, co od początku przyszłego roku nie będzie już możliwe. Na rynku pojawiło się również wielu inwestorów, którzy lokują kapitał w nieruchomości, bo lokaty stały się mało opłacalne.
Przede wszystkim zaś wiele osób decyduje się na zakup, bo nie liczy już na dalsze obniżki cen. A zdaniem analityków Reas, stawki na rynku deweloperskim w przyszłym roku mogą nawet nieco wzrosnąć.

Autor: RED Real Estate Development
 

 
Sprzedaż nowych mieszkań rośnie, ceny nie spadają
W ostatnich miesiącach deweloperzy sprzedali w Warszawie znacznie więcej mieszkań niż wprowadzili do oferty rynkowej. W trzecim kwartale br. w stolicy nabywców znalazło ok. 4 tys. nowych mieszkań, podczas gdy w tym samym czasie weszło na rynek ok. 2,2 tys., podaje Reas. Tym samym, oferta warszawskiego rynku pierwotnego zmniejszyła się do niespełna 17 tys. mieszkań.
Poza wzrostem sprzedaży, w ostatnim czasie widoczne jest też wyraźne wyhamowanie spadku cen, a nawet ich odbicie na rynku deweloperskim. Duże zainteresowanie ze strony nabywców, które przekłada się na dobry poziom sprzedaży mieszkań powoduje, że deweloperzy nie są skłonni obniżać stawek.

MDM bez wpływu na rynek

Od początku nowego roku rynek mieszkaniowy wsparty zostanie dodatkowo przez nowy program dopłat do kredytów - Mieszkanie dla Młodych. Jednak w ocenie przedstawicieli większości firm deweloperskich, nowy system dopłat nie będzie miał dużego wpływu na poziom sprzedaży, bo niewiele mieszkań będzie się do niego kwalifikowało. Limity cen zostały ustalone na tak niskim poziomie, że w Warszawie MDM obejmie tylko 10 proc. oferty deweloperów.

Według danych serwisu Dompress.pl, jedynie w stołecznej Białołęce i Wawrze średnia stawka wywoławcza za 1 mkw. nowego mieszkania nie przekracza 6000 zł/mkw. W tych dwóch dzielnicach najłatwiej można będzie w Warszawie znaleźć mieszkanie z dopłatą, mieszczące się w zakładanym przez program limicie cenowym (do 5865 zł/mkw.).

Finisz kredytu bez wkładu własnego

Tymczasem, jeszcze w tym roku wiele osób zdecyduje się zapewne na zakup mieszkania, ze względu na zmianę przepisów dotyczących udzielania kredytów. Tylko do końca 2013 roku banki mogą pożyczać na 100 proc. wartości mieszkania, w styczniu przyszłego roku trzeba będzie mieć 5 proc. własnych oszczędności na wkład własny.

- Osoby, które nie mają zgromadzonych oszczędności muszą złożyć wnioski kredytowe jeszcze w tym roku. Dlatego wielu klientów przyspiesza swoje decyzje zakupowe. Obserwujemy też rosnące zainteresowanie większymi mieszkaniami, o powierzchni powyżej 50 mkw. Do zakupu mieszkań na naszym Osiedlu Alpha w warszawskich Skoroszach skłania też oferowane przez nas wykończenie pod klucz w cenie mieszkania - wymienia Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.

Spada zdolność kredytowa

A w jakiej wysokości kredyt może dostać dziś średnio zarabiający singiel i rodzina? Jak podaje Invigo, singiel osiągający dochody na poziomie średniej krajowej (3757 zł, czyli ok. 2684 zł na rękę) może liczyć na 240 tys. zł kredytu hipotecznego. Przeciętnie zarabiająca rodzina z dwójką dzieci, nawet jeśli ma pewne obciążenia finansowe, pożyczy w banku ok. 450 tys. zł.

Niestety w ostatnim czasie spada zdolność kredytowa osób pożyczających na mieszkania. Poza tym, jak podają analitycy, październik jest kolejnym miesiącem, w którym banki podnoszą swoje marże.

Autor: RED Real Estate Development
 

 
Tylko pojedyncze nowe mieszkania na krakowskim rynku będzie można kupić na kredyt z dopłatą w ramach programu Mieszkanie dla Młodych.
- Ceny obowiązujące na rynku deweloperskim w Krakowie znacznie przekraczają limit przewidziany dla miasta w MdM, który wynosi 4894 zł za mkw. - podają analitycy portalu Dompress.pl.
Z wyliczeń tego portalu wynika, że średnia stawka ofertowa na krakowskim rynku pierwotnym to niecałe 6400 zł za mkw. mieszkania. - Lokale w inwestycjach, których budowa została zakończona, są nieco droższe. Przeciętna cena 1 mkw. w takich projektach wynosi 6560 zł za mkw. - podają przedstawiciele serwisu Dompress.pl. - Na osiedlach, które dopiero powstają, metr lokalu oferowany jest za 6180 zł.
Z analiz portalu wynika, że trzy na cztery mieszkania wystawione do sprzedaży przez deweloperów w Krakowie są już ukończone. Przeciętnie za lokal trzeba wyłożyć ponad 360 tys. zł. Na osiedlach w budowie cena jest niższa, kształtuje się na poziomie 315 tys. zł.
- Trzeba przyznać, że krakowska oferta deweloperska jest jednolita, zarówno pod względem cen, jak i metrażu. W przedziale od 5 do 7 tys. zł za metr mieści się trzy czwarte mieszkań, które mają powierzchnię 53-55 mkw. - zauważa Kamil Niedźwiedzki, analityk Dompress.pl. - Najtańsze lokale, w cenie do 5 tys. zł za mkw. to zaledwie 5 proc. oferty - dodaje.
Analitycy zwracają uwagę, że co dziesiąte mieszkanie wystawione na sprzedaż w Krakowie to kawalerka. - Lokale do 40 mkw. stanowią 16 proc. całej oferty krakowskiego rynku pierwotnego. Biorąc pod uwagę ceny mkw., jednopokojowe lokale są tylko o 100 zł wyżej wyceniane od przeciętnej stawki w mieście - mówią przedstawiciele portalu.
Zauważają, że w Krakowie, podobnie jak w innych miastach, w ofercie deweloperów przeważają mieszkania dwupokojowe (45 proc.). Co trzeci lokal to (36 proc.) to mieszkanie z trzema pokojami. - Tylko w nielicznych krakowskich inwestycjach deweloperzy mogą zaoferować lokale kwalifikujące się do dopłat. Są to na ogół pojedyncze oferty. Dlatego nowy program dopłat nie będzie miał raczej większego znaczenia dla rozwoju rynku mieszkaniowego w mieście - oceniają analitycy.
Ewa Perkowska, dyrektor pionu handlowego w firmie Budimex Nieruchomości uważa, że uwzględniając ceny gruntów w miastach takich jak Warszawa czy Kraków należy jasno powiedzieć, że tańsze mieszkania będą powstawały jedynie na obrzeżach. - Wydaje się, że w tych miastach w ogóle będzie trudno wygenerować projekty, które spełnią kryteria finansowe programu. Projekt MDM raczej nie wpłynie na sprzedaż mieszkań z oferty firmy w Warszawie i Krakowie, bo nie ma w niej mieszkań w cenach mieszczących się w limitach - sądzi dyrektor.
Jak podaje Dompress.pl, w Krakowie mieszkania kwalifikujące się do dopłat można znaleźć w Łagiewnikach - Borku Fałęckim. W inwestycji Beskidzka 22 firma Armanda Dom oferuje kilka takich lokali. - W zlokalizowanym w tej samej dzielnicy w projekcie Zdunów 20 cztery mieszkania o powierzchni 30 i 40 mkw. mieszczące się w programowych limitach ma też Wojt-Bud, a firma Własna Zagroda oferuje jeden taki lokal w inwestycji przy Obozowej - podają analitycy.
- W dzielnicy Krowodrza na osiedlu Azory Park klientom chcącym skorzystać z dopłat Grupa Arkada może zaproponować trzy mieszkania o powierzchni 43-55 mkw. Więcej ofert z dopłatą będzie miała firma Activ Investment w kolejnym etapie Osiedla Złotych Orłów, które powstaje przy ul. Okulickiego na krakowskich Mistrzejowicach. Do programu wejdzie jedna trzecia mieszkań z nowej oferty w tej inwestycji.
Krakowie najwięcej mieszkań deweloperzy mają do sprzedania na Podgórzu. - Na naszym portalu można znaleźć ponad 1400 ofert w inwestycjach z tej dzielnicy. Lokale kosztują tam średnio 6060 zł za metr, a większość z nich jest już gotowych - podają przedstawiciele portalu. - Bogatą ofertę nowych mieszkań można znaleźć też na Podgórzu Duchackim, w Grzegórzkach, Bieżanowie-Prokocimiu, Dębnikach i Prądniku Czerwonym.
Najwyższe ceny deweloperzy dyktują na krakowskim Starym Mieście. Za przyjemność zamieszkania w pobliżu Wawelu trzeba zapłacić ponad 10 tys. zł za mkw. mieszkania. Tanio nie jest też w Grzegórzkach, gdzie mieszkania wycenione są średnio po 8 tys. zł za metr.
 

 
Od przyszłego roku nie dostaniemy kredytu na całość mieszkania. Trzeba będzie mieć własne oszczędności lub skorzystać z rządowej dopłaty do wkładu własnego

Z początkiem 2014 roku zacznie obowiązywać program Mieszkanie dla Młodych. Państwo wesprze młode osoby w wieku do 35 lat przy zakupie swojego pierwszego mieszkania (do 75 lub 85 mkw.) lub domu (do 100 lub 110 mkw.). Pomoc polegała będzie na dofinansowaniu wkładu własnego do kredytu hipotecznego. Bedzie można dostać od 10 do 20 proc. dopłaty w zależności od tego ile ma się dzieci.
Jednocześnie z nowym programem dopłat zaczną obowiązywać regulacje, które uniemożliwią bankom udzielanie kredytów na 100 proc. wartości mieszkania. Osoby, które nie posiadają zgromadzonych oszczędności na wkład własny i nie spełniają kryteriów nowego rządowego programu dopłat w styczniu będą miały kłopot z uzyskaniem środków na zakup nieruchomości.
Obowiązkowe 5 proc. wkładu własnego
Jeszcze tylko do końca grudnia bieżącego roku jest czas na zaciągnięcie kredytu na całość mieszkania. Jeśli więc ktoś bierze pod uwagę taką opcję musi się pośpieszyć, bo procedury związane z przyznaniem finansowania trwają co najmniej miesiąc. W 2014 roku trzeba będzie posiadać minimum 5 proc. wartości nabywanej nieruchomości jako udział własny przy zakupie na kredyt, bo bank będzie mógł pokryć tylko 95 proc. ceny mieszkania.
Własnych środków nie będą musiały mieć tylko osoby, które będą kupować mieszkania w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. Nowy program dopłat otworzy drzwi do własnego mieszkania, nawet tym którzy nie mają zgromadzonych własnych pieniędzy. Single i rodziny bezdzietne dostaną od państwa 10 proc. dopłaty do kupowanego mieszkania, a rodziny z dzieckiem 15 proc. Na dodatkowe 5 proc. mogą liczyć kredytobiorcy, którym w ciągu pięciu lat od zakupu lokalu na świat przyjdzie trzecie lub kolejne dziecko.
Limity cenowe blokują drogę do dopłat
Niestety teraz możemy mieć większy kłopot z uzyskaniem dopłat niż w Rodzinie na swoim. Limity cenowe dla MdM zostały ustalone na takim poziomie, że niewielka część oferty deweloperów kwalifikować się będzie do dopłat, a tylko takie mieszkania obejmie program. Lokale z rynku wtórnego zostały z niego wykluczone. Z wyliczeń Reas wynika, że do nowego programu kwalifikować się będzie w Warszawie tylko 10 proc. nowych mieszkań, w Poznaniu 16 proc., we Wrocławiu już więcej bo ok. 25 proc, ale w Krakowie tylko 6 proc. oferty deweloperów znajdzie się w uprzywilejowanej sytuacji.
Kredytobiorcom trudniej też obecnie spełnić wymagania stawiane przez banki, które m.in. w rygorystyczny sposób liczą zdolność kredytową swoich klientów. A będzie jeszcze gorzej, bo od 2014 roku kredyty na mieszkania nie będą udzielane na dłuższy okres niż 35 lat. Przy krótszym okresie kredytowania, wzrośnie rata miesięcznej spłaty, a zdolność kredytowa jeszcze bardziej skurczy.
Więcej chętnych na zakup
W związku z tym, do biur sprzedaży deweloperów puka teraz więcej klientów. - Wiele osób zamierza kupić mieszkanie jeszcze w tym roku, zanim zaczną obowiązywać nowe zasady przyznawania kredytów. Zainteresowanie mieszkaniami wzrosło szczególnie wśród osób z niską zdolnością kredytową - zauważa Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.
Przyznaje, że w tej chwili oferta rynku pierwotnego jest bardzo atrakcyjna cenowo, a dodatkowo coraz więcej firm oferuje mieszkania z wykończeniem. Tłumaczy, że w inwestycjach, które firma prowadzi w Warszawie i Poznaniu bezpłatne wykończenie jest w cenie lokalu. Do mieszkań na Osiedlu Alpha w warszawskich Skoroszach (w cenie od 6520 zł/mkw. z wykończeniem) klienci mogą się od razu wprowadzić, bo budowa inwestycji dobiegła już końca.
Osoby, które zdecydują się na zakup takich mieszkań jeszcze w tym roku, nie tylko nie będą musiały wykładać własnych środków na ich wykończenie, ale i bank nie zażąda od nich 5 proc. wkładu własnego, jeśli będą zaciągać kredyt.
Od stycznia 2014 roku nie będzie już to możliwe. Osoby, które będą chciały np. w Warszawie kupić nowe, najpopularniejsze wśród nabywców mieszkanie dwupokojowe o powierzchni 50 mkw. będą musiały mieć ok. 18 tys. zł na wkład własny. Jak podaje w swoim najnowszym raporcie portal Dompress.pl, na stołecznym rynku pierwotnym mieszkania wystawione na sprzedaż przez deweloperów kosztują średnio 7 200 zł za metr. Taka dwójka będzie zatem wyceniona na ok. 360 tys. zł.
 

 
Za metr mieszkania od dewelopera w Warszawie musisz wyłożyć ponad 7 tys. zł.

Dzisiejsza oferta deweloperów różni się od tej sprzed kilku lat. Większość mieszkań, które można kupić na stołecznym rynku pierwotnym jest już gotowych. Według danych portalu Dompress.pl, na którym znaleźć można najpełniejsze zestawienie inwestycji deweloperskich w Warszawie, 7 na 10 mieszkań wystawionych do sprzedaży w stolicy jest już oddanych do użytkowania. Tylko niespełna 29 proc. lokali jest w trakcie budowy.
Nowe mieszkanie w Warszawie kosztuje średnio ponad 7 200 zł za mkw., podaje Dompress.pl. W inwestycjach w budowie można kupić lokal nieco taniej, przeciętnie za ponad 200 zł/mkw. mniej.

Średnia stawka ofertowa na stołecznym rynku deweloperskim, jaką wylicza Dompress.pl, jest zbliżona do przeciętnej ceny, po jakiej nabywane były w Warszawie mieszkania (z rynku pierwotnego i wtórnego) w drugim kwartale bieżącego roku. Związek Banków Polskich w podał bowiem w swoim ostatnim raporcie, że stołeczne nieruchomości kupowane były w połowie roku średnio po 7 165 zł/mkw.

Gdzie powyżej średniej
Analitycy portalu Dompress.pl przyjrzeli się ofercie poszczególnych warszawskich dzielnic. Najwyższe stawki ofertowe jak zwykle dotyczą mieszkań budowanych w centrum miasta. W Śródmieściu za metr nowego mieszkania trzeba zapłacić 9 800 zł. Deweloperzy dyktują tu wyższe ceny nie tylko ze względu na lokalizację, ale również wyższy standard powstających budynków.

Powyżej średniej stawki dla miasta plasują się ceny w lubianych przez warszawiaków Mokotowie (8 800 zł/mkw.) i Ursynowie (7 820 zł/mkw.). O ile jednak na Mokotowie dużo się buduje, to na Ursynowie nie znajdziemy zbyt wiele nowych inwestycji. Do tanich dzielnic nie należy też Wola, w której za 1 metr deweloperzy liczą sobie przeciętnie 8 160 zł. Ze względu na dużą dostępność terenów pod budowę ta atrakcyjnie położona dzielnica przechodzi teraz transformację. Nie tylko najwięcej się w niej buduje, ale realizację następnych dużych inwestycji mieszkaniowych zapowiedzieli już kolejni inwestorzy.
Białołęka najtańsza
Wola pod względem ilości projektów deweloperskich zdetronizowała Białołękę, w której jeszcze w ubiegłym roku budowało się w Warszawie najwięcej. Na Białołęce wciąż jednak jest najtaniej. Z analizy ofert portalu Dompress.pl wynika, że mieszkania deweloperskie w tej najdalej na północ wysuniętej dzielnicy miasta wystawione są do sprzedaży średnio za 5400 zł/mkw. A już na sąsiednim Targówku nowe lokale kosztują prawie 6 800 zł/mkw. Deweloperzy aktywni są też na Pradze Południe i na Bemowie. W tych dzielnicach za metr chcą średnio 6 600 zł.
Firmy deweloperskie zaangażowały się też w projekty na Żoliborzem, gdzie w poprzednich latach niewiele się budowało. Chcąc kupić mieszkanie w tej zielonej części miasta trzeba przygotować się na wydatek rzędu ponad 7 500 zł/mkw.
Stołeczna aglomeracja to niezwykle aktywny rynek deweloperski, który nie ma sobie równych w kraju. Zapotrzebowanie na mieszkania w Warszawie jest jednak tak duże, że inwestorzy mają tu dobre perspektywy rozwoju. Aż jedna czwarta pieniędzy, które Polacy pożyczają na zakup nieruchomości przypada właśnie na stolicę.
Więcej na www.dompress.pl
Dodatkowe informacje:
DOMPRESS.PL
info@dompress.nieruchomosci.pl
 

 
Kredyty hipoteczne nie będą tańsze, ale będzie można więcej pożyczyć
W tym roku latem banki nie mogły narzekać na brak zainteresowania kredytami mieszkaniowymi. Już wcześniej, bo drugim kwartale tego roku akcja kredytowa wzrosła. W porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami roku, między kwietniem a czerwcem o 6 proc. wzrosła ilość umów kredytowych, a wartość zawartych zobowiązań zwiększyła się o 14 proc. Z raportu Związku Banków Polskich możemy się też dowiedzieć, że drugi kwartał przyniósł także od dawna nie obserwowany wzrost ilości kredytów zaciąganych w kwotach powyżej 300 tys. zł.
Niskie oprocentowanie
Jest więcej chętnych na kredyty, bo ich oprocentowanie jest teraz niskie. Wysokość raty spłaty jest porównywalna z czynszem za wynajem więc więcej osób decyduje się na inwestowanie w nieruchomości. Szczególnie, że zachęcają do tego także obecne ceny mieszkań i bonusy deweloperów. - Żeby skrócić naszym klientom drogę do zamieszkania na swoim wprowadziliśmy nowy standard sprzedaży mieszkań. W naszych inwestycjach w Warszawie i Poznaniu w programie Rodzina na gotowym oferujemy wykończenie w cenie - wyjaśnia Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development. - Na osiedlu Alpha, którego budowę właśnie zakończyliśmy w stołecznych Skoroszach można kupić mieszkanie z wykończeniem w cenie od 6520 zł/mkw., a w poznańskim osiedlu Red Park od 5850 zł/mkw.
Powodem obecnego, niskiego oprocentowania kredytów hipotecznych są niskie stopy procentowe wprowadzone przez Radę Polityki Pieniężnej. Banki nie są skłonne obniżać swoich marż. W ostatnim czasie oferty banków ulegają tylko lekkiej kosmetyce.
Jeszcze rok temu średnie rzeczywiste oprocentowanie kredytów hipotecznych w złotych wynosiło 7,40 proc. Teraz zaciągamy takie zobowiązania przy przeciętnym oprocentowaniu 5,21 proc., podaje Comperia.
Trudno się spodziewać, że w najbliższym czasie kredyty mieszkaniowe będą jeszcze tańsze. Przeciwnie, eksperci z Invigo prognozują, że banki chcąc wykorzystać niskie stopy procentowe i zwiększać swoje dochody, mogą podnosić swoje marże. Dzisiejsza wyższa zdolność kredytowa ich klientów niesie bowiem pewne ryzyko, które instytucje finansowe będą chciały w ten sposób zrekompensować. Analitycy ostrzegają, że w najbliższych miesiącach nie będzie można liczyć na szczególne promocje banków w sektorze kredytów hipotecznych.
Dostępne wyższe kwoty kredytów
A ile możemy dostać? Osoba zarabiająca na poziomie średniej krajowej (2731 zł na rękę) może dziś liczyć na ok. 245 tys. zł kredytu w złotych. Rodzina ze stałymi umowami o pracę z dwójką dzieci osiągająca przeciętne miesięczne wynagrodzenie w wysokości 5462 zł netto dostanie od banku maksymalnie 524 tys. zł. To nieco ponad 5 tys. zł więcej niż w sierpniu br., wylicza Invigo.
Niskie oprocentowanie kredytów sprawia, że osoby, które miały rok temu problemy z zaciągnięciem kredytu hipotecznego ze względu na niewystarczającą zdolność kredytową, teraz mogą go uzyskać. Od przyszłego roku będą miały jeszcze łatwiej. Obecnie banki muszą wyliczyć zdolność kredytową klientów na maksymalnie 25 lat, nawet jeśli kredyt jest zaciągany na dłuższy okres. Od stycznia 2014 roku, kiedy wejdzie w życie nowa Rekomendacja S, banki będą mogły liczyć zdolność maksymalnie na 30 lat. To przełoży się na dalszy wzrost zdolności kredytowej klientów.
Ale uwaga, banki będą udzielały kredytów na 100 procent wartości nieruchomości tylko do końca tego roku. Od początku przyszłego roku trzeba będzie mieć co najmniej 5 proc. wartości nieruchomości własnych oszczędności zgromadzonych na wkład własny. Kredytobiorcy, którzy jeszcze w tym roku decydują się na kredyt pokrywający 100 proc. ceny zakupu, będą musieli jednak ponieść koszty ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Dlatego należy przeanalizować nie tylko wysokość raty, ale i kosztów dodatkowych kredytu.
Nowe dopłaty tylko do lokali deweloperskich
Także z początkiem 2014 roku osoby w wieku do 35 lat chcące kupić swoje pierwsze mieszkanie będą mogły znów skorzystać z pomocy państwa w ramach nowego rządowego programu Mieszkanie dla Młodych.
Dopłaty do kredytów obejmą tylko lokale i domy deweloperskie. Choć rozpatrywano różne warianty, przy zakupie nieruchomości z rynku wtórnego nie będzie można ubiegać się o rządowe wsparcie. Wprowadzono jedynie udogodnienie dla rodzin z trójką dzieci, które mogą kupić mieszkanie lub dom o powierzchni większej o 10 mkw. niż przewiduje projekt.
Poza tym, na wsparcie mogą też liczyć osoby budujące dom systemem gospodarczym. Zgodnie z rządowym projektem będą miały możliwość odzyskania części VAT za materiały budowlane.

www.dompress.pl
 

 
Największą przeszkodą w drodze do własnego mieszkania jest ostrożność banków

W ostatnim czasie ceny mieszkań ustabilizowały się. Wahania stawek miały charakter raczej kosmetyczny. Dziś kupimy mieszkania znacznie taniej niż kilka lat temu. Na rynku deweloperskim najbardziej atrakcyjne cenowo oferty można znaleźć w segmencie budownictwa popularnego. Nowe mieszkania w większości przypadków są teraz tańsze od tych z drugiej ręki. Nie należy się już raczej spodziewać, żeby najbardziej poszukiwane na rynku lokale o metrażu 35 – 55 mkw. można było kupić w znacząco niższej cenie. Tym bardziej, że coraz częściej słychać głosy zwiastujące raczej odbicie cen.
Z ostatnich danych ZBP wynika, że stawki transakcyjne mieszkań nie legły w ciągu ostatnich miesięcy specjalnym zmianom. W drugim kwartale br. osoby zaciągające kredyty mieszkaniowe płaciły za 1 mkw. mniej więcej tyle samo, jak na początku roku. Różnice, które występowały w poszczególnych miastach były niewielkie. Największy wzrost cen odnotowany został we Wrocławiu, gdzie 1 mkw. kosztował średnio o 74 zł więcej. Stawka transakcyjna zmalała najbardziej w Poznaniu, w którym kupujący wykładali za mieszkania przeciętnie o 43 zł mniej za metr.
Trudno liczyć na dopłatę
W Warszawie mieszkanie kupowane latem kosztowało średnio niewiele ponad 400 tys. zł. Jak czytamy w raporcie Związku Banków Polskich, za metr kwadratowy płaciliśmy w stolicy ok. 7165 zł. Oznacza to, że w przyszłym roku w Warszawie trudno będzie skorzystać ze wsparcia finansowego w ramach programu Mieszkanie dla młodych. Żeby dostać dopłatę trzeba będzie znaleźć mieszkanie, którego cena nie będzie przekraczać 6 095 zł/mkw. Program obejmie jedynie niedużą liczbę najtańszych stołecznych inwestycji.
Program dopłat niewiele zmieni na rynku. Dlatego już teraz deweloperzy proponują nowe rozwiązania. Red Real Estate Development w swoich inwestycjach w Warszawie i Poznaniu wprowadził nowy standard sprzedaży, oferując wykończenie mieszkania pod klucz w cenie. Na stołecznym osiedlu przy Skoroszewskiej w zakupionym mieszkaniu można od razu zamieszkać, bo jego budowa dobiegła już końca. I nie jest to oferta, która dotyczy tylko dużych lokali. Najmniejsze dostępne dwójki mają powierzchnię ok. 50 mkw. Kupując lokal kredytem można sfinansować w tym przypadku także wykończenie.
Banki nie chcą ryzykować
A trzeba przyznać, że kredytobiorcy nie mają teraz łatwo. Spadkowi liczby zaciąganych kredytów winne są bowiem same banki. Z raportu Związku Banków Polskich (ZBP) wynika, że w drugim kwartale bieżącego roku banki udzieliły tylko o blisko 6 proc. więcej kredytów niż w pierwszych trzech miesiącach 2013 roku. Istotne przy tym, że początek tego roku miał najgorszy od czterech lat bilans, jeśli chodzi o liczbę zaciąganych kredytów hipotecznych.

W ocenie przedstawicieli Związku Banków Polskich proces decyzyjny przy akceptacji wniosków kredytowych, restrykcyjne wymaganie formalne w połączeniu z ogromną ostrożnością banków sprawiły, że wiele osób kupujących mieszkania sięga po własne oszczędności. Część kredytobiorców ogranicza również wielkość zobowiązań.
Ostatnie obniżki stóp procentowych teoretycznie powinny przyczynić się do wzrostu zdolności kredytowej potencjalnego klienta banku. Okazuje się jednak, że na wyższe kwoty mogą wciąż liczyć tylko osoby nieźle zarabiające. Szczególnie utrudniony dostęp do kredytów mają w tej chwili osoby prowadzące działalność gospodarczą i zatrudnione na tzw. umowach śmieciowych. Nie mniej, wysokość przeciętnie zaciąganego kredytu na mieszkanie wzrosła w ostatnich miesiącach o kilka procent do ponad 200 tys. zł.
Niskie oprocentowanie hipotek
Nadzieję na poprawę sytuacji na rynku kredytowym daje udany lipiec, który może być początkiem lepszego drugiego półrocza tego roku. Kredytobiorcom sprzyjają teraz mniejsze oprocentowanie, dzięki niskim stopom procentowym, co przekłada się na mniejsze obciążenie miesięczną ratą spłaty. Ale uwaga, banki udzielają teraz głównie kredytów w złotych. Udział kredytów walutowych to niespełna 1 proc. całego portfela nowych zobowiązań.
Istotną wiadomością dla wielu osób chcących zamieszkać na swoim może okazać się też to, że od 2014 roku będą musiały posiadać minimum 5 proc. wartości nieruchomości na wkład własny. Już teraz banki zaczynają bardziej restrykcyjnie podchodzić do kredytobiorców, którzy nie dysponują żadnymi zaoszczędzonymi środkami. Z danych Związku Banków Polskich wynika, że zaciąganych jest coraz mniej kredytów z mniejszym niż 20 proc. wkładem własnym. Wśród umów podpisanych między kwietniem a czerwcem tego roku połowa jest takich, gdzie kredytobiorcy pokryli samodzielnie ponad jedną piątą ceny kupowanej nieruchomości.
Jest i dobra wiadomość. Banki będą mogły wydłużyć z 25 do 30 lat przyjmowany teraz okres spłaty zobowiązania do wyliczenia zdolności kredytowej. Nie należy jednak spodziewać się, że pozwoli to na istotną poprawę zdolności kredytowej, choć trochę powinna się ona zwiększyć.

Autor: www.dompress.pl
 

 
Na rynku deweloperskim widać oznaki ożywienia, rośnie sprzedaż mieszkań
Ceny nowych mieszkań ustabilizowały się. W tym roku przeciętne stawki w poszczególnych miastach niewiele się zmieniły. Wprowadzane obecnie na rynek inwestycje są wyraźnie tańsze od tych budowanych wcześniej. Nowe projekty oferują głównie mieszkania z segmentu popularnego. Można w nich znaleźć więcej mniejszych, a tym samym tańszych lokali.
Co drugie gotowe
Oferta rynku deweloperskiego jest dziś bardziej atrakcyjna dla kupujących niż kilka lat temu. W nowych osiedlach oferowanych jest więcej gotowych lokali. Około 45 proc. mieszkań wystawionych na sprzedaż w największych aglomeracjach (Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku) jest już gotowych, oblicza Emmerson. Kolejne 25 proc. ma być ukończonych jeszcze w tym roku. Tylko ok. 12 proc. nowych mieszkań w dużych miastach jest na etapie dziury w ziemi. Rok temu było ich o jedną trzecią więcej (18 proc.).
Z drugiej strony, zakup mieszkania na wczesnym etapie budowy stwarza okazję do zaoszczędzenia. W Warszawie metr nowego mieszkania wyceniany jest średnio na 8,2 tys. zł. Tyle samo wynosi przeciętna stawka za mieszkania, które będą ukończone w tym roku, ale jeśli poczekamy na klucze do 2015 roku to, według danych Emmerson, zapłacimy za 1 mkw. średnio 7,7 tys. zł.
Większe metraże najtańsze
Tanio można w tej chwili kupić też mieszkania o większym metrażu, na które jest mniej chętnych. Takie lokale w budownictwie popularnym oferowane są w najniższych stawkach za metr. - Najtańsze mieszkanie licząc za metr na osiedlu Alpha w warszawskich Skoroszach mamy o pow. 82 mkw. Ostatni lokal, który został nam o tak dużym metrażu jest w cenie 5 500 zł/mkw. - deklaruje Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development. - Inwestycja została już ukończona, dlatego teraz możemy zaoferować naszym klientom lokale, do których od razu mogą się wprowadzić. W programie Rodzina na gotowym dajemy wykończenie w cenie mieszkania (mkw. z wykończeniem od 6520 zł).
Prawie do co drugiego lokalu deweloperskiego wystawionego na sprzedaż w największych miastach można od razu odebrać klucze, ale generalnie na rynku pierwotnym mieszkań ubywa. Według obliczeń Reas, w sześciu głównych aglomeracjach między kwietniem, a czerwcem oferta zmniejszyła się o 5 procent.
Wzrost sprzedaży i możliwość wzrostu stawek
Zainteresowanie zakupem mieszkań z kolei wyraźnie rośnie. W drugim kwartale br. deweloperzy budujący w sześciu największych rynkach mieszkaniowych w Polsce (Warszawa, Wrocław, Kraków, Poznań, Łódź i Trójmiasto) odnotowali 9 procentowy wzrost sprzedaży w porównaniu z pierwszym kwartałem i średnią z ostatnich kilku lat.
Także na rynku kredytów hipotecznych sytuacja zaczyna się poprawiać. Wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych wzrosła ostatnio po raz pierwszy od dwóch lat. Choć prawdopodobieństwo podwyżek cen mieszkań w tym roku jest niewielkie, pojawiają się coraz częściej głosy o perspektywie ich wzrostu. W opinii niektórych obserwatorów rynku, pozytywne dane sprzedażowe mogą być impulsem do nieznacznego wzrostu cen mieszkań w dłuższej perspektywie.
Czynnikiem, który może mieć wpływ na dalsze ożywienie sprzedaży jeszcze przed końcem tego roku mogą być też zmiany zasad kredytowania. Od stycznia 2014 roku banki będą wymagały posiadania przynajmniej 5-proc. wkładu własnego od osób zaciągających kredyty hipoteczne. W najbliższym czasie na zakup mogą zdecydować się więc osoby zamierzające w 100 procentach sfinansować transakcje kredytem.

Autor: www.dompress.pl